Rory wskazywał palcem, mówiąc jednocześnie:

– Tam, przed nami, znajduje się Maguire's Ford, a nad jeziorem stoi zamek Erne Rock, który, mam nadzieję, zechcesz uczynić swoim domem, Fortune.

– Spójrz na te łąki, skarbie – zwróciła się Jasmine do córki. – Widzisz nasze konie? Popatrz, owce! Widzę, że stado zarodowe, które przysłaliśmy z Glenkirk, ma się dobrze, Rory.

– Owszem, milady – odpowiedział. Zjechali ze wzgórza i dotarli do wioski. Przed nimi biegła grupka małych chłopców, wołając do mieszkańców po irlandzku i po angielsku:

– Jadą! Jadą! – Ludzie zaczęli się wyłaniać ze swoich domostw, nadchodzili z pól i stawali wzdłuż drogi, żeby zobaczyć właścicielkę Maguire's Ford, która powracała po dwudziestu latach. Wypatrzywszy znajomą twarz, Jasmine zatrzymała konia.

– Bride Duffy! – Zsunęła się z końskiego grzbietu i uściskała swoją dawną przyjaciółkę.

– Cal mille failte! Witam serdecznie – rzekła Bride Duffy, a jej szczera twarz zmarszczyła się w szerokim uśmiechu. – Witaj z powrotem w Maguire's Ford, milady Jasmine! Obie kobiety uścisnęły się ponownie, po czym Jasmine wypchnęła do przodu Fortune:

– A to jest twoja chrzestna córka, Bride Duffy. Przywitaj się, Fortune. Fortune dygnęła przed wieśniaczką o czerwonych policzkach.

– Jak się pani miewa, pani Duffy? – odezwała się i spojrzała prosto w oczy drugiej kobiecie. – Cieszę się, że w końcu panią poznałam.

– Niech ci Bóg błogosławi, milady – odpowiedziała Bride. – Jestem szczęśliwa, mogąc cię znów spotkać, bo kiedy widziałam cię po raz ostatni, byłaś małym niemowlęciem w pieluchach. – Zawahała się przez chwilę, po czym uścisnęła dziewczynę. – A teraz wróciłaś tutaj, gdzie po raz pierwszy ujrzałaś światło tego surowego świata, żeby, jak powiadają, wyjść za mąż.

– Tylko jeśli mi się spodoba – pospiesznie zastrzegła się Fortune. Bride Duffy zachichotała.

– Zupełnie jak twoja matka.



29 из 334