– Zna go mój kuzyn, ojciec Cullen Butler, zna go wielebny Steen. Obaj są przekonani, że to odpowiedni kandydat do twojej ręki, skarbie. Może jest, a może nie. Czas pokaże. Co będzie, to będzie. Skoro jednak poruszono tę sprawę z rodziną młodzieńca, wypada teraz dać mu szansę – oświadczyła córce Jasmine.

– Owszem – bez zbytniego entuzjazmu zgodziła się Fortune. Jasmine wstała.

– Chodźmy na dół, do panów. Spodziewam się, że mój kuzyn zdążył już przybyć. Matka i córka razem zeszły na dół i ramię w ramię wkroczyły do głównej sali. Rory Maguire i James Leslie stali, rozmawiając z siwowłosym księdzem w czarnej sutannie. Jasmine pospiesznie rzuciła się do przodu.

– Cullen Butler! Tak się cieszę, że cię widzę! Dobrze wyglądasz! Dziękuję za pomoc w utrzymaniu pokoju w Maguire's Ford. – Jasmine zarzuciła kuzynowi ręce na szyję i ucałowała go w oba policzki.

– Spójrz na siebie, Jasaman Kama Begam – odpowiedział. – Jak zawsze piękna, a przecież jesteś matką tabuna dzieci – odpowiedział, ściskając ją z błyskiem radości w oczach.

– I babką, Cullenie. Babką małego chłopca o imieniu Rowan, na pamiątkę po moim Rowanie i malutkiej dziewczynki, Adrianny – rzekła z uśmiechem Jasmine. Ksiądz przeniósł spojrzenie na Fortune i serce mu załomotało na widok jej ognistorudych włosów. Jego twarz pozostała jednak spokojna i uprzejma, niczym maska.

– A to musi być lady Fortune Mary, którą sam ochrzciłem wiele lat temu. Witaj ponownie w Irlandii, moje dziecko. Fortune dygnęła, uśmiechając się do Cullena Butlera. Wyczuwała w nim przyjaciela i sprzymierzeńca.

– Dziękuję, ojcze.

– Głośno ucałował ją w oba policzki.

– Dla ciebie kuzyn Cullen, dziecko. No, niewątpliwie wyrosłaś trochę od czasu, gdy cię ostatnio widziałem. I masz włosy jak twoja praprababka O'Malley, szkocka dziewczyna z wyspy Skye. Nie znałem jej, bo umarła przed moim urodzeniem, ale mówiono, że miała płomienną fryzurę.

Stojący w kącie sali Adali pomyślał, że ksiądz jest mądry i ma refleks. Madam Skye byłaby zadowolona, ale to przecież ona sama wybrała go przed laty i wysłała do Indii, żeby strzegł panienki. Ksiądz Butler jednym zdaniem zasugerował wszystkim, że włosy lady Fortune są spuścizną po rodzinnych przodkach, chociaż nikt z jej rodzeństwa i kuzynów nie miał włosów w tak wyzywającym kolorze. Adali uśmiechnął się do siebie, zadowolony.



33 из 334