
– Chciałabym spotkać wielebnego Steena – powiedziała Jasmine.
– Zaproponowałem mu, żeby przyjechał ze mną was powitać – odparł ksiądz – ale uważał, że powinniśmy mieć trochę czasu na spotkanie w rodzinnym gronie. Zawita tu jutro.
– A rodzina Deversów? Kiedy ich spotkamy? – dopytywała się dalej Jasmine.
– W przyszłym tygodniu. Zostali zaproszeni na trzy dni, żeby młodzi mogli stwierdzić, czy przypadli sobie do gustu – odpowiedział Cullen Butler. Potem zwrócił się do Fortune: – Jesteś niespokojna, czekając na spotkanie z przeznaczonym ci młodzieńcem, moje dziecko? Mogę cię zapewnić, że jest przystojnym młodym człowiekiem – roześmiał się.
– Nie jest mi przeznaczony, dopóki nie sprawdzę, czy mi się podoba i czy nadaje się na mojego męża. Nie poślubię mężczyzny, którego nie będę w stanie pokochać – odparła Fortune.
– Oczywiście, dziewczyno – rzekł ksiądz. – Małżeństwo to wspaniały sakrament i powinien być traktowany z szacunkiem. Jednak podoba mi się to, co słyszałem o młodym panu Deversie, i mam nadzieję, że tobie również się spodoba.
– Skarbie, idź z Adalim. Pokaże ci resztę zamku. Jeśli ma być twój, musisz wiedzieć o nim wszystko, co się da. – Jasmine odprawiła córkę ze swoim wiernym sługą.
– Ma wątpliwości, ale to naturalne – zauważył ksiądz. – Ile ma lat?
– Latem skończy dwadzieścia – odparła Jasmine.
– Trochę zbyt dorosła, żeby odgrywać rolę nieśmiałej dziewicy – mruknął książę Glenkirk. – Powinna była wyjść za mąż parę lat temu i zrobiłaby to, gdyby nie jej uparta starsza siostra.
