Na prawym biodrze widniało znamię. Odnotowano je jako „skazę”.

Większość testów obejmowała koordynację ruchową chłopca, a także jego umiejętność manipulowania otoczeniem. Naczelny lekarz asystował przy każdym z nich, wygłaszając po zakończeniu stosowny komentarz.

– Obwód głowy wynosi czterdzieści jeden centymetrów. Tyle, co u dziecka czteromiesięcznego. Właśnie dlatego konieczne było cesarskie cięcie. Serce również jest większe od normalnego, i bardziej wydajne. Tętno nie sięga setki. To wprost cudowne. Prawdziwy mały mistrz.

– Ale popatrzcie na niego. To jest właśnie najważniejsze. Największa sensacja. On nas słucha i jest skoncentrowany. Widzicie? Popatrzcie na jego oczy. Noworodki nie skupiają wzroku na określonym punkcie i nie potrafią śledzić poruszających się przedmiotów. A on wodzi za nami spojrzeniem. Rozumiecie, co to znaczy?

– Noworodki nie są w stanie zapamiętać przedmiotów, które znikają z ich pola widzenia. A on to potrafi. Nie mam wątpliwości, że nas obserwuje. Spójrzcie na jego oczka. On już ma pamięć. To naprawdę superdziecko!

ROZDZIAŁ 10

Obudziłam się chwytając łapczywie powietrze i szlochając cicho na wspomnienie strasznego, bolesnego snu o moim mężu, Davidzie. Ostatnimi czasy tak właśnie zaczynał się każdy mój dzień.

Tak bardzo mi brakowało Davida. Tęsknota za nim doskwierała mi nieprzerwanie od tamtej nocy, półtora roku temu, kiedy jakiś ćpun zastrzelił go na opustoszałym parkingu w Boulder.

Przed jego śmiercią byliśmy nierozłączni. Jeździliśmy na nartach, i w Kolorado, i w innych zachodnich stanach. W niedziele odwiedzaliśmy klinikę dla imigrantów w Pueblo. Czytaliśmy tak wiele książek, że obydwa nasze domy mogły służyć za biblioteki publiczne. Mieliśmy tylu przyjaciół, że czasem nie wiedzieliśmy, co z nimi zrobić. Byliśmy szczęśliwi i żyliśmy pełnią życia praktycznie w każdej minucie każdego dnia.



21 из 271