Odkrył te podręczniki podczas rutynowych badań na polecenie Komisji Kongresu Stanów Zjednoczonych — takie miał zajęcie przez ostatnich parę lat i okazało się to szczególnie cenne w czasie różnych akcji opóźniających postęp, jakie z ukrycia podejmowaliśmy na kontynencie Ameryki Północnej. Była to świeżo wydana książka do biologii, przeznaczona do użytku w szkołach średnich, która została nadzwyczaj przychylnie oceniona przez wybitnych profesorów z różnych uniwersytetów. Naturalnie komisja zamówiła jeden egzemplarz i zaproponowała jednemu z członków, aby ją przejrzał.

Kapral Pah-Chi-Luh przerzucił kilka kartek i wzrok jego padł na te same zdjęcia pornograficzne, o których słyszał podczas konferencji pół roku temu — wydrukowane, dostępne każdemu na Ziemi, a zwłaszcza nieletnim! Potem wyznał mi, że w tym momencie myślał tylko o jednym: L’payr bezwstydnie powtórzył zbrodnię, którą popełnił na rodzinnej planecie.

Ogłosił alarm na całą Galaktykę w poszukiwaniu Gtetanina.

A L’payr rozpoczął nowe życie jako producent aszkebaku na małej, leżącej na uboczu, średnio ucywilizowanej planecie. Ponieważ żył spokojnie i przestrzegał prawa, nawet nieźle mu szło i w chwili aresztowania stał się już tak przykładnym — i przy okazji otyłym — obywatelem, że pomyślał o założeniu rodziny. Nie za wielkiej, nastąpił zaledwie jeden podział. Gdyby wszystko szło dalej pomyślnie, mógł w przyszłości spróbować wielokrotnego rozmnażania.

Był oburzony, gdy go aresztowano i przewieziono do celi na Plutonie, gdzie spotkali się z delegacją Gtetan, żądającą ekstradycji.

— Jakim prawem przeszkadzacie miłującemu pokój rzemieślnikowi w wykonywaniu jego zawodu? — protestował. — Domagam się natychmiastowego i bezwarunkowego zwolnienia, przeprosin i rekompensaty za stracony dochód, jak również za uszczerbki na ciele i duchu. Wasi przełożeni dowiedzą się o tym! Bezpodstawne przetrzymywanie obywatela galaktycznego to bardzo poważna sprawa!



14 из 25