– I ja tak myślę – powiedziała księżna z powagą.

– Ale, księżno… Panią także możemy otoczyć nieprzebytym murem. Zgodzi się pani na to?

Księżna zadrżała.

– Nie wiem, czy mam dość sił. Pozwól mi przemyśleć tę sprawę dziś w nocy.

– Proszę bardzo, byleby to nie trwało zbyt długo!

Zapadł głęboko w krzesło i całkowicie pogrążył się w mroku.

– Przestraszyło mnie to, że znowu ktoś mówi o głosie. Widzi pani, księżno, byliśmy przekonani, że niebezpieczeństwo z tamtej strony już zostało wyeliminowane. Bowiem moi przyjaciele z tamtego świata uczynili absolutnie wszystko, by raz na zawsze pozbyć się dwu prześladowców, którzy kilka tygodni temu o mało nie schwytali Tiril. Potem nastał spokój i odetchnęliśmy. z. ulgą. A teraz od księżnej pani słyszę o głosie. Przeraża mnie to. Czego oni mogą od pani chcieć, księżno?

– Nie wiem – jęknęła żałośnie. – Nie potrafiłabym znaleźć najmniejszej przyczyny. Ale co się jeszcze wydarzyło we dworze, kiedy ja byłam w zamku Gottorp?

Móri uśmiechnął się krzywo.

– Duchy zabrały nas w podróż w czasie i przestrzeni, do Tiersteingram w Tiveden za czasów złego księcia.

– Oj!

– Tak, istotnie nie bardzo to było przyjemne.

– Wspominaliście o tym, ale nie brałam waszych słów poważnie. Wydawało mi się to zbyt nierealne. Opowiedz mi teraz więcej!

Móri opowiedział i na koniec rzekł:

– Najgorsze, że ja wszystko zniszczyłem. Zobaczyłem wielką księgę ze znakiem słońca i natychmiast chciałem ją otworzyć. Tiril zdołała mnie powstrzymać w ostatniej chwili, ale mimo to dość brutalnie zostaliśmy przywróceni do rzeczywistości.

– Ale dowiedziałeś się czegoś?

– Odczytałem tylko dwa słowa, wypisane na okładce księgi jakimś runicznym pismem.

Theresa przyglądała mu się wyczekująco.



26 из 177