Moddo skinął głową i wstał. Odwrócił się twarzą do wodza.

— Służ nam, Garommo — rzekł, rozpościerając ramiona. — Służ nam, służ nam, służ nam. — Wyszedł tyłem z sali, cały czas zwrócony twarzą do Sługi Wszystkich.

Na korytarzu szybko przeszedł przez szpaler salutujących strażników Centrum Edukacji w stronę prywatnej windy. Nacisnął guzik trzeciego piętra. I dopiero wtedy, gdy drzwi się zamknęły i winda ruszyła, pozwolił sobie na jeden, lekki, wykrzywiający usta uśmiech.

Ileż kłopotów musiał przezwyciężyć, zanim wcisnął tę ideę w tępy łeb Garommy. Naczelną zasadą współczesnego naukowego rządzenia jest uczynienie go tak dyskretnym, że aż pozornie nie istniejącym, używanie iluzji wolności, żeby naoliwić niewidzialne kajdany, a przede wszystkim: rządzenie w imię czegokolwiek, tylko nie rządzenia!

Garomma wyraził to na swój wydumany sposób któregoś dnia, kiedy niedługo po ich wielkim przewrocie stali razem — wciąż jeszcze niezbyt dobrze się czując w roli władców — obserwując budowę nowej Szopy dla Służby na pogorzelisku starej, stojącej tu niemal pół wieku. Wielki, kolorowy neon na szczycie nie ukończonej jeszcze budowli rozgłaszał wszem i wobec, że Z TEGO MIEJSCA WSZYSTKIE WASZE POTRZEBY BĘDĄ ZASPOKOJONE, Z TEGO MIEJSCA SŁUŻYĆ WAM BĘDĄ LEPIEJ I GODNIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK. Garomma wpatrzył się w ten neon, który ukazywał się na ekranach wszystkich odbiorników wideo na całym świecie — w domach i w fabrykach, w biurach, szkołach i na obowiązkowych wiecach — systematycznie co godzinę.

— Mój ojciec mawiał jakoś tak podobnie — zwrócił się w końcu do Moddo z tym szczególnym chichotem, który oznaczał, że uważa tę myśl za całkowicie oryginalną. — Dobry kupiec, jeśli będzie mówił dość długo i dość przekonująco, wmówi człowiekowi wszystko. Nawet że najostrzejsze ciernie są delikatne jak płatki róż. Musi tylko bez przerwy nazywać je różami, no nie, Moddo?

Moddo powoli skinął wtedy głową, udając, że jest uderzony trafnością tego rozumowania i że potrzebuje czasu, aby odkryć wszystkie jego niuanse. A potem jak zawsze rozważając tylko wszelkie możliwości utajone w pomyśle Garommy, przeszedł do udzielenia nowemu Słudze Wszystkich kolejnej lekcji.



17 из 32