Tak by się stało, gdyby nie on — Garomma — który dniami i nocami pracuje, aby wszystko toczyło się gładko, aby gigantyczne siły natury i cywilizacji utrzymać w ryzach. Dobrze o tym wiedzieli, ponieważ wszystko to zdarzało się, gdy tylko „Garomma nie wytrzymywał trudów służenia”.

Czymże było ich marne życie w porównaniu z jego nie mającym końca, ponurym — ale jakże niezbędnym! — znojem? Tu, w tym szczupłym, poważnym mężczyźnie pokornie kłaniającym się na prawo i na lewo, na prawo i na lewo, nie tylko uosobiona była boskość, dzięki której Człowiek mógł wygodnie żyć na tej ziemi, ale też znajdowały w nim swój cel wszystkie gatunki niższe, dzięki którym wyzyskiwany lud widział, że mógł go spotkać gorszy los, że w porównaniu z tymi odpadkami cywilizacji byli, mimo swoich cierpień, niczym panowie i władcy.

Nic więc dziwnego, że z zapamiętaniem wyciągali ramiona do niego, do Sługi Wszystkich, Uosobienia Mozołu Ludzkości, Niewolnika Cywilizacji, i jednym tchem wyrzucali z siebie pełne triumfu błagania wraz z bojaźliwą wymówką: „Służ nam, Garommo! Służ nam, służ nam, służ nam!”

Czyż łagodne owce, które pasał jako chłopiec w północno-zachodniej części Szóstego Okręgu, czyż te owce również nie uważały go za swego sługę, gdy je prowadził, zapędzał ku lepszym pastwiskom i chłodniejszym strumieniom, gdy strzegł je przed wrogami i wyciągał kamyki spomiędzy racic, a wszystko po to, żeby ich uwędzone mięso lepiej smakowało na ojcowskim stole? Ale te, o ileż bardziej pożyteczne, dwunogie, obdarzone umysłem owce, były tak samo udomowione. W dodatku na bardzo prostej wpojonej im zasadzie, że rząd jest sługą ludu i że najwyższy władca w tym rządzie jest sługą najpodlejszym.

Jego owce. Kłaniał się im z uśmiechem ojca i zarazem właściciela, w miarę jak jego pojazd przemierzał długą na kilometr drogę pomiędzy Szopą dla Służby a Centrum Edukacji, wypełnioną morzem wiwatujących głów. Jego owce. A policjanci na motocyklach i policjanci odgradzający go od tłumu łańcuchem własnych rąk to były jego owczarki pasterskie. Jeszcze jeden gatunek udomowionych zwierząt.



4 из 32