– Mnie nie opuszcza tylko jedna myśl – o moich chłopaczkach. Opiekunki, która stale się nimi zajmuje pod moją nieobecność, nie będzie aż do przyszłego tygodnia, a nie mam zaufania do zastępującej ją dziewczyny. Dzisiaj wieczorem wybierała się na potańcówkę. Chociaż bardzo ją prosiłam, nie zgodziła się zostać przy dzieciach przez cały dzień. Obiecałam, że nie wrócę do domu później niż o trzeciej.

– Nie zostawi przecież chłopców samych.

– Pan jej nie zna, panie Reilly, ona nie zrezygnuje z tych tańców – odparła stanowczo Rosita przez ściśnięte gardło. – Muszę się dostać do domu. Koniecznie muszę się dostać do domu.


Regan otworzyła oczy, zaspana usiadła na łóżku, spuściła nogi na ziemię i ziewnęła. Jej sypialnia w mieszkaniu rodziców przy Central Park South dawała jej takie samo miłe poczucie zadomowienia, jak tamta, w domu rodzinnym w New Jersey, gdzie się wychowywała. Jednakże dzisiaj Regan nie była w nastroju do delektowania się uroczym klimatem wnętrza, utrzymanego w harmonijnie dobranych, brzoskwiniowo-seledynowych barwach. Miała wrażenie, że długo spała, gdy jednak spojrzała na zegarek, z zadowoleniem spostrzegła, że zaledwie dochodzi druga. Musi zatelefonować do szpitala i dowiedzieć się, jak się czuje matka, potem powinna skontaktować się z ojcem. Uświadomiła sobie, że niezależnie od przykrego wrażenia, jakie wywarła na niej wiadomość o wypadku matki, i skutków nieprzespanej nocy w czasie lotu do Nowego Jorku, odczuwa jakiś nieokreślony niepokój. Szybki prysznic dobrze mi zrobi, pomyślała, dopiero potem wyruszę na miasto.

Zadzwoniła do mieszczącej się w pobliżu restauracji – „La Parisienne” – i zamówiła swój zwykły zestaw śniadaniowy: sok pomarańczowy, kawę oraz bajgiel zapiekany z serem. Za to właśnie uwielbiam Nowy Jork, orzekła w duchu. Kiedy wyjdę spod prysznica, posłaniec z jedzeniem już będzie dzwonił do drzwi. Poczuła się lepiej, gdy silny strumień gorącej wody zaczął siec jej ramiona i plecy. Szybko umyła włosy, wyszła z łazienki, włożyła szlafrok, a głowę zawinęła w turban z ręcznika.



17 из 152