Austin Grady był prawą ręką Luke’a. Samodzielnie organizował setki pogrzebów, lecz w tym wypadku sprawa miała się inaczej. Zmarły, Cuthbert Boniface Goodloe zostawił lwią część swego majątku Stowarzyszeniu Nasiona-Sadzonki-Kwiaty-Drzewka Owocowe przy Ogrodzie Stanowym w New Jersey. Niezadowolonego z takiego obrotu sprawy siostrzeńca Goodloe’a, zresztą imiennika, Cuthberta Boniface’a Dingle’a, znanego jako C.B., przepełniała goryczą świadomość, że odziedziczył bardzo skromną część majątku. Kiedy minął czas oficjalnego wystawienia zwłok wuja, C.B. zakradł się z powrotem do trumny, by wepchnąć zgniłe rośliny doniczkowe w rękawy szytego na zamówienie garnituru w drobne prążki, który wybredny Goodloe wybrał sobie na ostatni przyodziewek.

Luke, zbliżając się do C.B. od tyłu, usłyszał, jak tamten szepcze:

– Tak kochasz rośliny? Dam ja ci rośliny, ty zgrzybiały, stary hipokryto. Masz, nawąchaj się ich! Ciesz się nimi aż do dnia zmartwychwstania!

Luke wycofał się, gdyż nie miał ochoty na konfrontację z C.B., który dalej miotał zniewagi pod adresem zwłok swego mniej niż mało wspaniałomyślnego wuja. Luke nieraz słyszał żałobników przemawiających do zmarłych, ale zastosowanie zgniłych liści zdarzyło się po raz pierwszy. Później zresztą dyskretnie usunął wstrętnie woniejącą roślinność. Jednakże w tej sytuacji chciał mieć dziś sam na oku C.B., zwłaszcza że nie znalazł okazji, by wspomnieć o tym incydencie Austinowi.

Luke zastanawiał się, czy mówić Norze o dziwacznym zachowaniu siostrzeńca zmarłego, ale doszedł do wniosku, że nie warto tego roztrząsać. Powiedział tylko:

– Goodloe uzgadniał ze mną szczegóły swego pogrzebu od trzech lat. Jeżeli się tam nie pokażę, będzie mnie straszył po nocach.

– Chyba rzeczywiście powinieneś iść. – Nora mówiła sennym głosem, a oczy już zaczynały jej się kleić. – Regan, a może tata odwiezie cię teraz do domu? Te ostatnie tabletki przeciwbólowe całkiem mnie rozłożyły.

– Wolałabym pobyć z tobą, dopóki nie zjawi się tu prywatna pielęgniarka. Chcę się upewnić, że nie zostajesz sama.



3 из 152