W obliczu śmierci swego przełożonego, Srin, walcząc nieprzerwanie, wycofał się macka za macką i ledwie zdołał ujść z życiem. Nieznany potwór o niewiarygodnej sile przebywa w naszym mieście na wolności! Wszystkich obywateli uprasza się, aby zachowali spokój i nie popadali w panikę. Z pewnością gdy tylko władze będą wiedziały, co zrobić, zrobią to. Proszę pamiętać: przede wszystkim — spokój! Tymczasem Rabd, syn Glomga, odłożył swój ślubny lot, który miał się rozpocząć dzisiejszej nocy. Jak wszyscy wiemy, ma on poślubić Tekt, córkę Hil-pa, znaną gwiazdę fneszu i blelgu z kontynentu południowego. Rabd poprowadzi oddział ochotników do dzielnicy naukowej, gdzie widziano po raz ostatni potwora, aby spróbować zabić go dostępną w tej chwili bronią konwencjonalną, zanim stwór zacznie się rozmnażać. Świeże wiadomości będziemy przekazywać zaraz po ich otrzymaniu. To wszystko na razie.

Manship czuł, że już to mu wystarczy. Nie było teraz żadnej nadziei na spokojną rozmowę z tymi istotami i wypracowanie jakiegoś sposobu, żeby wysłać go do domu, czego zdaje się wszyscy gorąco pragnęli. Od tej chwili hasło dnia brzmiało: „Huzia na Manshipa!”

Wcale, ale to wcale mu się to nie podobało.

Z drugiej strony, nie będzie musiał szukać Rabda. Jeśli Manship nie dotrze do flefnoba, to flefnob przyjdzie do Manshipa. Z tym, że uzbrojony po zęby i z wrogimi zamiarami…

Uznał, że lepiej się schować. Podszedł do ściany jakiegoś budynku i szedł wzdłuż niej, dopóki nie otwarły się drzwi. Wszedł do środka, poczekał, aż drzwi się zamkną i rozejrzał się po wnętrzu.

Z ułgą zauważył, że jest to wymarzone miejsce na kryjówkę. Pośrodku stały w dużej ilości, pokaźnych rozmiarów, ciężkie przedmioty, z których żaden, według jego oceny, nie był żywy, a wszystkie mogły go wystarczająco zasłonić. Wsunął się pomiędzy dwa z nich, wyglądające jak dwa wstawione do magazynu blaty stołowe i tylko miał nadzieję, że poza tymi, które znał do tej pory, flefnoby nie posiadają żadnych innych mechanizmów czuciowych, dzięki którym mogliby go wykryć.



26 из 35