– Wspaniale! Jeśli wy nie potraficie go wyśledzić, potencjalny morderca nie ma żadnych szans.

Lewis nie pomyślał o tym. I wcale go to nie rozbawiło.

– Dyrektor bardzo martwi się bezpieczeństwem sędziego Jensena.

– Pod jego adresem nie nadchodzi wiele gróźb.

– Jest szósty na liście, zaraz za panem, panie sędzio.

– Och, a więc ja jestem na piątym miejscu.

– Owszem. Tuż za sędzią Manningiem. Nawiasem mówiąc, współpraca z nim układa się doskonale.

– Manning boi się własnego cienia – orzekł prezes, a potem zreflektował się. – Nie powinienem był tego mówić. Wybaczcie, panowie.

Lewis nie zwrócił uwagi na słowa Runyana.

– Ogólnie rzecz biorąc, współpraca sędziów z nami układa się dobrze, wyjąwszy oczywiście Rosenberga i Jensena. Sędzia Stone klnie na czym świat stoi, ale stosuje się do naszych poleceń.

– Stone klnie na wszystko i wszystkich, więc nie bierzcie tego do siebie. Jak pan sądzi, dokąd wymyka się Jensen?

– Nie mamy pojęcia. – Lewis ponownie spojrzał na jednego z agentów.

Potężna część tłumu na ulicy zaczęła nagle skandować jedno hasło; wkrótce przyłączyła się reszta. Prezes nie mógł już tego znieść. Drżały szyby w oknach. Wstał i oficjalnie zakończył spotkanie.


Gabinet sędziego Glenna Jensena znajdował się na pierwszym piętrze, po drugiej stronie gmachu, z dala od ulicznego hałasu. Pokój był obszerny, choć najmniejszy z dziewięciu biur. Jensen, jako najmłodszy z całej dziewiątki, i tak miał szczęście, że przyznano mu gabinet. Kiedy przed sześcioma laty, ledwo przekroczywszy czterdziestkę, przyjmował nominację, uważano go za fundamentalistę o silnie konserwatywnych poglądach, zbliżonych do przekonań tego, który go mianował. Przyjęcie jego kandydatury przez Senat ciągnęło się w nieskończoność. Jensen wypadł słabo przed Komisją Sprawiedliwości. We wszystkich istotnych kwestiach zajmował niejasne stanowisko, za co obrywał po głowie od obydwu stron. Republikanie byli zażenowani. Demokraci węszyli krew. Prezydent naciskał na członków komisji tak długo, aż ci się w końcu poddali, i Jensen przeszedł jednym głosem.



8 из 371