
Po niecałych piętnastu minutach Parkerowie nie żyli. Ponieśli śmierć tak okrutną, jak ich ofiary w Silver Spring w Marylandzie. Leżeli z rozpostartymi rękami i nogami na podłodze. Supermózg był pewien, że są martwi, ale na wszelki wypadek sprawdził to. Mieli przeraźliwie wykrzywione twarze i wykręcone ciała. Wyglądali, jakby spadli z dużej wysokości.
– Za zbrodnię doskonałą – powiedział Supermózg nad groteskowo wygiętymi zwłokami.
Rozdział 5
Następnego ranka próbowałem dodzwonić się do Christine, ale włączyła automatyczną sekretarkę i nie odbierała telefonu. Nigdy mi tego nie robiła i bolało mnie to. Kiedy brałem prysznic i ubierałem się, wciąż o tym myślałem. W końcu wyszedłem do pracy. Czułem się zraniony, ale też byłem trochę zły.
Sampson i ja wyruszyliśmy na ulice przed dziewiątą. Im więcej czytałem i myślałem o napadzie na Citibank w Silver Spring, tym bardziej mnie niepokoiła cała sprawa, zwłaszcza przebieg wydarzeń. To nie miało sensu. Zamordowano trzy niewinne osoby – z jakiego powodu? Bandyci mieli już pieniądze. Jacyś psychole? Po co zabili ojca, dziecko i opiekunkę?
Mieliśmy z Sampsonem ciężki i frustrujący dzień. O dziewiątej wieczorem wciąż jeszcze pracowaliśmy. Znów próbowałem dodzwonić się do Christine. Nadal nie podnosiła słuchawki albo nie było jej w domu.
Mam kilka wystrzępionych, czarnych notesów z nazwiskami informatorów. Zdążyliśmy już pogadać z ponad dwunastoma. Zostało nam ich jeszcze mnóstwo na jutro, pojutrze i następny dzień. Śledztwo już mnie wciągnęło. Dlaczego w domu szefowej banku zamordowano trzy osoby? Za co zabito niewinną rodzinę?
– Kręcimy się wokół czegoś – powiedział Sampson.
Jechaliśmy przez Southeast moim starym samochodem. Właśnie skończyliśmy rozmowę z drobnym kombinatorem, który nazywał się Nomar Martinez. Słyszał o napadzie na bank w Marylandzie, ale nie wiedział, kto to zrobił. W radiu śpiewał wielki, nieżyjący już Marvin Gaye. Myślałem o Christine. Chciała, żebym rzucił pracę w policji. Mówiła poważnie. Nie byłem pewien, czy mógłbym przestać być detektywem. Lubiłem tę robotę.
