
Pozostali członkowie załogi kończyli kolację, gdy Sula w czystym pożyczonym kombinezonie podchodziła do oficerskiego stołu, przyklejając sobie nowy przylepiec za uchem. Mesa oficerska została zniszczona i teraz wszyscy jadali w kambuzie żołnierzy, a ponieważ prywatne zapasy żywności i napitków też zostały rozniesione na strzępy, oficerowie musieli zadowalać się żołnierską strawą. Steward przyniósł Suli danie obiadowe — zupełnie płaskie — tak bowiem wyglądał posiłek po pięciu godzinach w piecu, gdy statek równocześnie hamował przy trzech g.
Poczuła stęchły zapach spłaszczonych, silnie skompresowanych duszonych warzyw, które popiła zwietrzałym płynem. Steward wiedział, że Sula do posiłku woli wodę, a nie wino czy piwo jak pozostali oficerowie.
Naprzeciwko niej siedział porucznik lord Jeremy Foote w nienagannej zielonkawej mundurowej bluzie, której wygląd dobrze świadczył o zaradności jego służących.
— Spóźniłaś się — stwierdził.
— Wykąpałam się, milordzie — odparła. — Pan też mógłby to kiedyś zrobić.
To była oszczercza aluzja, gdyż z pewnością Foote równie jak ona nie lubił się kisić we własnym smrodku. Morgan, pełniący obowiązki kapitana, uśmiechnął się półgębkiem na tę kąśliwą uwagę.
Przystojna twarz Foote’a nie zdradzała żadnej reakcji.
— Myślałem, że może zaczytałaś się w ostatnim liście od kapitana Martineza. — Foote uśmiechnął się po kociemu.
Serce Suli skoczyło na dźwięk tego nazwiska. Miała nadzieję, że nikt nie dostrzegł jej poruszenia. Właśnie układała stosowną replikę, gdy wtrącił się Morgan:
— Martinez? Martinez z „Korony”?
— Ten sam — potwierdził Foote. Jego sposób mówienia z charakterystycznym przeciąganiem samogłosek świadczył o arystokratycznym pochodzeniu Foote’a z warstw uprzywilejowanych. Odpowiadając Morganowi przybrał złośliwy ton. Starał się, by słowa dotarły do sąsiedniego stołu, przy którym siedzieli rekruci. — Prawie każdego dnia śle wiadomości do naszej młodej Suli, a ona odpowiada równie często, namiętnie, z głębi swego subtelnego serduszka. To taki wzruszający romans w stylu pieśni derivoo.
