
PS Już 3 moje koleżanki po przeczytaniu tej książki przemyślały sprawy, spakowały walizki i konsekwentnie od swych mężów poszły w świat szukać swego Jakuba. Odwaga to najwspanialszy stan ducha.
„Magister” (Anonimowo: recenzja na
Często pisano bezpośrednio lub bezceremonialnie:
Uważam… że ta książka jest, co by dużo mówić, zajebista po prostu. Ta kobieta to idiotka!
(e-mail: Jesteś zupełne beztalencie. Lepiej zajmij się swoimi programami zamiast pisać. Wydałem tyle kasy na takiego gniotą. Skończysz w kartonie z tanią książką! P.J. (e-mail: Anonimowo) Zabiła mnie ta książka… weszła tak głęboko w duszę… odnalazła własne brzmienie w moim życiu… jesteś genialny… chylę czoła… podziwiam… dziękuję… (e-mail: Zapewne uważasz się za USKRZYDLONEGO współczesnego CASANOVĘ i na pewno jest w tym sporo racji. (e-mail: I po co to panu, panie Wiśniewski!? Za mało jeszcze panu uznania? Ciągle nie jest pan jeszcze spełniony? Ma pan tytułów naukowych więcej niż wszyscy ludzie w moim osiedlowym bloku razem wzięci, a teraz jeszcze zachciało się panu pisać. A może za mało panu płacą w tych Niemczech? Wstawia pan naukowe kawałki, tak że trzeba mieć encyklopedię pod ręką, aby pana zrozumieć. Bełkot. Niech pan sobie da spokój. I tak nie będzie pan nigdy pisarzem.