No więc, jeżeli jest to model, to od razu powiem, że bardziej o zapachu reklamy niż tęsknoty. Promocyjny zestaw wyglądu i zajęć zachęcających do naśladowania (…).

Dlatego, Nino, ci bohaterowie są smutni i samotni. Nawet jak piją w zachwycających smakiem barach hotelowych, patrzą na Pola Marsowe czy z zapałem pracują w laboratoriach rozświetlonych komputerami. Gdyż problemy nie są kwestią czasu. A wręcz przeciwnie. Są życiem samym, nieustannym ścieraniem się przeciwieństw, nieprzepartym poszukiwaniem przyjemności za cenę dla każdego różną.

Ta książka jest sprzed Gaussa, sprzed Godla, Heisenberga i przede wszystkim sprzed Vincenta.

Pozdrawiam serdecznie dalekomorskiego rybaka.

Magda Dunikowska (e-mail:

W odpowiedzi napisałem:

Szanowna Pani,

0. Czyż o smutku nie powinno się pisać właśnie… dekadencko?

W kolorach koktajli w kieliszkach i przywodząc na myśl zapach jaśminu w perfumach kobiet, które uważają, że prawo do pralni chemicznej na rogu powinno być wpisane w Kartę Praw Człowieka?

Ja uważam, że tak.

Głównie po to, aby pokazać, że smutek jest wszechobecny i tak naprawdę rozdzielony między wszystkich po równo.

Zarówno pomiędzy tych, którzy myją kieliszki po tych koktajlach, jak i tych, którzy wiedzą wszystko o nich z wyjątkiem ceny, która nie interesuje ich zupełnie.

Smutek jest globalny i poddaje się statystyce. Wynika z niej jasno, że smutni są częściej ci bogatsi, o czym wie i psychiatra, i lekarz, który wypisuje akty zgonów samobójców. I to pomimo tego, iż na prozac stać głównie tych bogatszych.

Dlatego ma Pani rację, pisząc, że bohaterowie SwS są, cytuję, „smutni i samotni”.



35 из 102