
Nie choču ja, kab da samotnych sloz
Ludski prysud i horki zdziek prynios.
72
Kab sviet ciabie nie prymušaŭ skazać,
Za što mianie lubiła tak sardečna,
Niachaj tvaja nie zabliščyć slaza,
Kali znajdu ja adpačynak viečny.
Nie šmat čaho dla pamiaci ludskoj
Mahła b znajsci ŭ mianie pry ŭsim žadanni,
I mimavoli dapaŭniać manoj
Tabie pryjšłosia by apaviadannie.
Luboŭ tvaju kab nie zaplamić toj
Niapraŭdaj samych ščyrych uspaminaŭ,
Imia majo niachaj pamre sa mnoj,
Niachaj sa mnoju laža ŭ damavinu.
Kab nie ŭpiknuŭ nichto ciabie zatym,
Što z pamaŭzoj kachałasia takim.
73
Mianie raŭniać ty možaš da časiny,
Kali pažoŭkły list adzin za 'dnym
Z hałla taho, dzie chor zvinieŭ ptušyny,
Niasie svoj žal nad polem niežyvym.
Padobny ja taksama da zmiarkannia,
Kali šareje ŭ zachadzie zachod,
Kali, jak vobraz smierci, noč ustanie,
A z joju zmročnych scieniaŭ karahod.
Va mnie ty bačyš połymia zhasannie
Pad pryskam junych, pierabytych dzion.
I tam, dzie mieŭ niadaŭna siłkavannie,
U šery popieł pierachodzić jon.
Zvažaj na ŭsio, kab uzmacnić luboŭ,
Pakul apošni čas tvoj nie pryjšoŭ.
74
Kali abviesciać mnie prysud taki,
Jaki za ŭsie na sviecie najciažejšy,
Chaj buduć pomnikam maim radki
Apošniaha napisanaha vierša.
Kali pačnieš ty ich čytać kali,
Ŭ ich znojdzieš toje, što tvajo pa pravu.
A rešta dastaniecca chaj ziamli,
