
W końcu przekłuł sobie ucho agrafką. Mój ojciec musiał go zawieźć do szpitala naszym samochodem. Rodzice Nigela nie mają samochodu, bo jego ojciec ma w głowie stalową płytkę, a matka tylko 122 cm wzrostu. Naprawdę nie można się dziwić, że Nigel jest taki, skoro jest dzieckiem szaleńca i karlicy.
Ciągle nie mam wiadomości od Malcolma Muggeridge'a. Może jest w złym nastroju. Tacy intelektualiści jak on i ja często miewają złe nastroje. Zwykli ludzie nas nie rozumieją i twierdzą, że mamy muchy w nosie, ale to nieprawda.
Pandora poszła odwiedzić Nigela w szpitalu. Ma lekkie zakażenie krwi od tej agrafki.
Pandora uważa, że Nigel jest bardzo odważny. Ja uważam, że jest bardzo głupi.
Cały dzień bolała mnie głowa przez tę przeklętą maszynę mamy, ale się nie skarżę. Muszę teraz zasnąć. Jutro mam iść do Berta Baxtera. To jednak był dobry adres. Co za obrzydliwy pech!
24 Sobota
Dzień dzisiejszy był najkoszmarniejszym dniem mojego życia. Mama dostała pracę; będzie pisać na tej swojej przeklętej maszynie w biurze ubezpieczeń! Zaczyna w poniedziałek! Pan Lucas pracuje w tym samym biurze. Będzie ją codziennie zabierał samochodem.
Ojciec też jest w złym humorze – podejrzewa, że sypie mu się wał korbowy.
Ale co najgorsze, Bert Baxter nie jest miłym emerytem! Pije, pali i ma owczarka alzackiego, który się nazywa Szabla. Kiedy przycinałem gigantyczny Żywopłot, Szabla był zamknięty w kuchni, ale nawet na chwilę nie przestał warczeć.
Jest jednak coś jeszcze gorszego! Pandora chodzi z Nigelem! Chyba nigdy się nie pozbieram po tym szoku!
25 Niedziela.
Trzecia po Trzech Królach
10 rano.
Jestem chory przez te wszystkie zmartwienia, zbyt słaby, żeby dużo pisać. Nikt nawet nie zauważył, że nie jadłem śniadania.
2 po południu.
Wziąłem w południe dwie dziecinne aspiryny i poczułem się trochę lepiej. Może, kiedy stanę się sławny i mój dziennik zostanie odkryty, ludzie uświadomią sobie tortury zapoznanego intelektualisty w wieku 13 i 3/4 roku.
