Lewis zbliżył się do domu, obszedł przybudówkę i zobaczył, że drzwi do niej są uchylone. Wszedł więc po schodkach, otworzył drzwi szerzej, po czym rozejrzał się.

Niebyła to zwykła przybudówka. Najwyraźniej tutaj właśnie mieszkał Wallace. Piecyk z rurą stał w kącie — starodawna koza, mniejsza od dawnych pieców kuchennych. Na płycie znajdowały się dwie patelnie i czajnik. Pozostałe przybory kuchenne wisiały na haczykach wbitych w deskę za piecykiem. Naprzeciwko, pod ścianą, stało sporych rozmiarów łóżko z drewnianymi słupkami w rogach, przykryte wygniecioną kołdrą, uszytą z wielu wzorzystych, kolorowych łatek według mody, której panie domu hołdowały sto lat temu. W drugim rogu znajdował się stół z krzesłem. Nad nim, na ścianie, wisiała szafka, która była otwarta i można było zobaczyć kubki i talerze. Na stole stała lampa naftowa — stara, ale czysta, jakby ktoś umył ją przed chwilą. Nie było widać drzwi prowadzących do dalszej części domu, nic nie wskazywało na to, by kiedykolwiek istniały.

„Niewiarygodne — pomyślał Lewis. — Nie ma drzwi. Wallace mieszka w przybudówce, kiedy obok stoi wielki dom. Jak gdyby miał powód, by nie mieszkać w domu, ale jednocześnie musiał przebywać w pobliżu. Może pokutuje za coś jak średniowieczni pustelnicy w leśnych chatkach i jaskiniach.”

Stał na środku i rozglądał się w nadziei, że znajdzie jakieś rozwiązanie w tych zagadkowych okolicznościach. W przybudówce nie było jednak nic, co nie wiązałoby się z twardym codziennym życiem; nic poza piecykiem służącym do przygotowywania strawy i ogrzewania pomieszczenia, łóżkiem do spania, stołem do spożywania na nim posiłków, lampą do oświetlania. Lewis nie zauważył nawet kapelusza (chociaż, uprzytomnił sobie, Wallace chodził z gołą głową) czy płaszcza.

Nigdzie nie było ani śladu czasopism, a przecież Wallace rzadko wracał od skrzynki pocztowej z pustymi rękami. Prenumerował New York Times, Wall Street Journal, Christian Science Monitor i waszyngtoński Star, nie licząc periodyków naukowo-technicznych. Tutaj ich nie było — ani książek, których tyle kupował. Ksiąg handlowych również. W ogóle żadnych tekstów pisanych.



11 из 176