Kusiło mnie, żeby przełożyć start. Cóż by szkodziło spędzenie jeszcze jednego dnia, tygodnia, roku, we własnym, wygodnym stuleciu? Mógłbym nabrać sił i wyleczyć rany. Czy znów postępowałem pochopnie, podejmując to nowe ryzyko?

Usłyszałem kroki na korytarzu, odgłos przekręcanej klamki. To na pewno Pisarz przyszedł do laboratorium.

Nagle powziąłem decyzję. Nawet jeśli pozostanę dłużej w tym nudnym, skostniałym dziewiętnastowiecznym czasie, to i tak nie nabiorę ani trochę więcej odwagi, a poza tym pożegnałem się z wszystkimi, na których mi zależało.

Pchnąłem dźwignię w skrajne położenie. Doznałem znów tego samego dziwnego uczucia wirowania, które pojawia się przy wyruszaniu w podróż w czasie, a potem doświadczyłem wrażenia bezradnego spadania głową naprzód. Chyba nawet krzyknąłem głośno pod wpływem tego nieprzyjemnego uczucia. Zdaje mi się, że usłyszałem brzęk szkła; być może szyba świetlika wleciała do środka wskutek zasysania powietrza. Przez ułamek sekundy widziałem go w drzwiach: upiorną, niewyraźną sylwetkę Pisarza, który stał zjedna ręką uniesioną w moim kierunku, schwytany w pułapkę czasu!

Potem zniknął, rozpłynął się w pędzie mojego lotu. Otaczające mnie ściany laboratorium rozmazały się i jeszcze raz olbrzymie skrzydła dnia i nocy zatrzepotały jak szalona karuzela wokół mojej głowy.

KSIĘGA PIERWSZA

CIEMNA NOC

1. PODRÓŻOWANIE W CZASIE

Istnieją trzy wymiary przestrzeni, w których człowiek może się swobodnie poruszać. Czas jest niczym innym, jak tylko po prostu czwartym wymiarem: identyczny z pozostałymi, jeśli chodzi o wszystkie ważne cechy charakterystyczne, z wyjątkiem tego, że nasza świadomość zmuszona jest podróżować w nim z równomierną prędkością, tak jak stalówka mojego pióra po tej kartce.



13 из 497