— A u nas? — zainteresowałem się, już spokojniejszy. — Wyciągniemy normę?

— Trzydzieści procent w ciągu pół dnia — pocieszył mnie Bułkin. — I jeden, co je pochwalił.

— Wybiegałło — domyśliłem się.

— Wybiegałło — potwierdził Bułkin. — Podszedł do mnie i powiada: „A ty, znaczy się, dobrze to napisał. Znaczy się, inicjatywę wykazał. Na radzie naukowej postawię problem, jak by to podtrzymać”.

W oczach Bułkina błysnęła lekka złośliwość.

— Postawi — powiedziałem, rozważając myśl. — Jeszcze go Modest poprze, a pozostali postanowią nie pakować się w spory. Tak więc przygotuj się, Jurik, pisz plakaty na zapas…

Zostawiłem go w osłupieniu i opuściłem stołówkę. Humor mi się poprawił, kefir wesoło bulgotał w żołądku, tworząc iluzję nasycenia. Wprost na mnie szedł korytarzem U-Janus.

— Janusie Połuektowiczu — powiedziałem, przywitawszy się — pan wczoraj prosił, żeby zrobić pewne obliczenia. Są gotowe, zaraz poślę z nimi którąś z dziewczyn.

Janus otworzył usta, żeby zapytać, jakie to obliczenia dla niego zrobiłem, ale rozmyślił się, widocznie zamierzając z wyniku uzyskać odpowiedź. Natomiast czule na mnie popatrzył i powiedział:

— Aleksandrze Iwanowiczu, proszę dzisiaj nie siedzieć długo w pracy. Poniedziałek poniedziałkiem, sobota sobotą, ale dziś mamy wtorek… prawda? Tydzień będzie dla pana ciężki, proszę odpocząć.

— Bardzo ciężki? — bąknąłem.

Janus Połuektowicz uśmiechnął się smutno i skierował do stołówki. A ja z popsutym humorem ruszyłem do kompute-rowni. Dyrektor nie nadużywał możliwości przepowiadania przyszłości i bardzo rzadko ją demonstrował.

Wyszedłem z pracy jeszcze przed siódmą. Czy wpływ na to miała enigmatyczna przepowiednia U-Janusa, czy chciałem obejrzeć w telewizji nowy odcinek Znawców — sam nie wiem.

Żeby mieć czyste sumienie, stworzyłem dwa dublety. Jeden kończył obliczenia dla Poczkina, drugi miał pilnować, by pierwszy się nie lenił. Mam taką niedobrą cechę — moje humory w chwili tworzenia dubleta łatwo nań przechodzą. Z instytutu wyszedłem po cichutku, starając się nie wpaść nikomu w oczy. Ale na ulicy humor szybko mi się poprawił.



22 из 529