– Miejmy nadzieję, że nieraz jeszcze będzie miał sposobność go oglądać.

– To wszystko brzmi, panie, jak czarowna bajka, której zrozumieć nie jestem w stanie -rzekła hrabina.

– Nie próbuj pani, rozwiązać tej tajemnicy.

– Powiedz mi przynajmniej, dlaczego wasz wódz i wy wszyscy wydajecie pieniądze i narażacie życie (bo narażacie je zawsze, ilekroć wstępujecie na ziemię francuską) dla nas, Francuzów, którzy jesteśmy dla was niczym?

– Dla sportu, hrabino, tylko dla sportu – zapewniał lord Antony, śmiejąc się wesoło. -Jak wiadomo, jesteśmy narodem sportsmenów, a teraz właśnie jest w modzie wyrywać zająca z zębów psa myśliwskiego.

– Nie, nie, to nie tylko sport! Jestem pewna, że macie wznioślejsze pobudki.

– Wierz mi, pani, i innego powodu nie szukaj. Kocham się w tej grze, bo to najciekawszy sport, jaki kiedykolwiek uprawiałem. Wyprawy, śmiałe przedsięwzięcia, życie wiszące na włosku i naraz… nie ma nas!

Ale hrabina niedowierzająco kiwała głową. Nie mogła uwierzyć, aby ci młodzi, bogaci, wysokiego rodu ludzie i wielki ich wódz mogli jedynie dla sportu narażać się bezustannie na tak straszne niebezpieczeństwa. Ich narodowość na ziemi francuskiej wcale ich nie chroniła. Każdy człowiek, który popierał lub pomagał monarchistom, był natychmiast skazany i ścięty bez względu na narodowość. I ta garstka młodych Anglików w oczach nieprzebłaganego, krwiożerczego trybunału rewolucyjnego, w murach samego Paryża, śmiała wykradać skazane na śmierć ofiary, niemal u stóp gilotyny! Dreszcz lęku przeszył ją na nowo na wspomnienie wypadków, zaszłych niedawno: ucieczka z Paryża w krytym wozie, wraz z dwojgiem dzieci pod stosem kapusty i rzepy, strach tamujący oddech, gdy tłum krzyczał przy bramie zachodniej: "Śmierć arystokratom!"

Wszystko miało przebieg wręcz cudowny. Oboje z mężem dowiedzieli się, że są umieszczeni na liście osób podejrzanych, co oczywiście oznaczało, że ich osądzenie i śmierć były tylko kwestią czasu. Potem zaświtała nadzieja ucieczki: tajemniczy list, podpisany zagadkowym czerwonym kwiatkiem, jasne energiczne wskazówki, pożegnanie z hrabią de Tournay, które rozdarło serce biednej kobiety, obietnice rychłego połączenia, ucieczka z dwojgiem dzieci, wóz kryty płótnem ze straszliwą wiedźmą na koźle, podobną raczej do szatana, ze swą wstrętną zdobyczą, przyczepioną do bata…



25 из 214