
Gdy doszli do skrzyżowania, ujrzeli, że główny korytarz jest w obu kierunkach zastawiony rusztowaniami, na których stoją ludzie z pistoletami malarskimi. Inni przygotowywali metalowe panele o ostrych jak noże krawędziach, starając się nie zrobić przy tym nikomu krzywdy. Całe sterty ciężkich arkuszy blachy leżały na rusztowaniach, wystając poza bezpośredni obszar prac. O’Mara chciał poprosić Kelgian, aby się zatrzymali, jednak oni sami już to zrobili. Falowanie ich sierści sugerowało silne wzburzenie.
O’Mara rozejrzał się w poszukiwaniu kogoś kierującego pracami, ale nie dojrzał nigdzie munduru Kontrolera. Widocznie ta grupa została podesłana przez cywilną firmę z zewnątrz. Nabrał więc powietrza w płuca.
— Chcę rozmawiać z brygadzistą! — zawołał. — Teraz, zaraz.
Z odległego o jakieś dwadzieścia jardów rusztowania zeskoczył rosły mężczyzna o czerwonej twarzy. Podbiegł, klucząc między sprzętem i stertami materiałów budowlanych, i stanął przed O’Marą. Kolor oblicza brygadzisty zapewne tylko po części wynikał z wysiłku podjętego w trakcie ciężkiej pracy. Poza tym facet był po prostu wkurzony. O’Mara spróbował najpierw podejść do niego sposobem Craythorne’a.
— Przepraszam, że przeszkadzam w pracy — powiedział, pokazując ruchem głowy na korytarz. — Prowadzę Kelgian, świeżo przybyły personel pielęgniarski, do ich kwater na poziomie czterdziestym trzecim. Zależy mi na tym, abyście zrobili dla nich przejście przez…
— I jeszcze czego — przerwał mu brygadzista, zerkając przez ramię O’Mary. — Zostały nam tylko dwie godziny, aby ukończyć ten odcinek korytarza. Zabierz ich pan do jadalni, daj im sałaty, cokolwiek te gąsiony jedzą. Albo idźcie na pięćdziesiąty pierwszy. Winda towarowa powinna już tam dojeżdżać. Stamtąd zejdziecie rampami na czterdziesty dziewiąty i jeśli skręcicie w lewo…
O’Mara słuchał tego, ale szybko uznał, że obejście terenu robót to nie jest dobry pomysł. Przede wszystkim nie mógł mieć pewności, że i tam nie natrafią na jakieś przeszkody. Po drugie — nie chciał ciągać grupy po całym Szpitalu. Pokręcił głową.
