— Dobrze — powiedział O’Mara, zerkając w oczy przełożonego, o którym wiedział już od lat, że potrafi odwzajemnić spojrzenie bez mrugnięcia. — Jako cywil miałem dość doświadczeń z przełożonymi, którzy aż się palili do wydawania rozkazów, chociaż w porównaniu z podwładnymi byli tylko dziećmi. I którym ci podwładni co rusz musieli wycierać nos albo i jeszcze coś. Jeśli wstąpię do Korpusu i jakiś kapral albo oficer, pana wyłączając, każe mi zrobić coś jawnie bezsensownego i zagrozi, że w przeciwnym razie zostanę surowo ukarany… Cóż, w tej sytuacji Korpus to żaden wybór, sir.

— Wstąpienie do Korpusu to jedyny wybór, O’Mara — stwierdził Craythorne, nie spuszczając z niego wzroku. — Inaczej nie zdoła pan pozostać w Szpitalu. Na ile pana znam, to może być wystarczający powód, aby zdobyć się na szczególny wysiłek. Zgadza się?

O’Mara przełknął ciężko i przez chwilę nie mógł wydobyć z siebie głosu. Nie wyobrażał sobie porzucenia tego miejsca, gdzie nawet brygady robocze były jakby trochę sensowniejsze i gdzie pojawiało się z każdym dniem coraz więcej lekarzy i stażystów. Miałby wrócić na zwykłe próżniowe budowy, między ludzi, którzy nigdy nie nauczyli się używać swoich mózgów? Zaczynał traktować już Szpital jak swoje miejsce i z ojcowską troską obserwował jego rozwój. Gdyby musiał go opuścić, byłoby to najgorsze doświadczenie w jego wprawdzie niedługim, ale i tak pełnym już cierpienia życiu.

Naprawdę nie wiedział jednak, czy zdoła wykazać dość opanowania, aby zostać Kontrolerem.

— Tak myślałem — powiedział major i uśmiechnął się do O’Mary ze zrozumieniem. — Dla pańskiej informacji, budowa Szpitala dobiegnie za kilka tygodni końca. Cywilne firmy zaczęły się już zwijać. Niebawem Korpus przejmie całkowitą kontrolę nad zaopatrzeniem, utrzymaniem, zasilaniem, logistyką i czym tam jeszcze. Spośród cywilów na miejscu pozostanie tylko personel medyczny. Ponieważ nie ma pan wykształcenia w tym kierunku, musi pan zostać jednym z nas. Nie łamię w tym wypadku żadnych zasad, bo na razie jeszcze ich tu nie spisaliśmy. Naginam tylko lekko ogólne regulaminy. Jako kierujący placówką zwróciłem się o zgodę na stworzenie osobnego cyklu podstawowego szkolenia dla funkcjonariuszy zatrudnionych w Szpitalu. Nie sądzę, aby były tu panu potrzebne takie sprawności, jak znajomość zasad ruchu w próżni czy umiejętność tłumienia zamieszek.



53 из 253