– Ppproszę ppppana o nnnazwisko i adddres ppańskiego pprzyjaciela. Wygląda na to, że będzie to najbardziej ekscytująca ze wszystkich spraw, z jakimi mieliśmy do tej pory do czynienia!

Zapisał podane przez pana Hitchcocka informacje, obiecał zawiadamiać go o wszystkich czynnościach i postępach w dochodzeniu, a potem odwiesił słuchawkę i popatrzył na Pete'a i Boba z triumfalnym błyskiem w oczach.

– Zgadzacie się, że powinno się dokładnie zbadać wszystko, co może się łączyć ze smokiem, który żyje w naszych czasach?

Bob przytaknął, ale Pete wzruszył ramionami.

– Zdaje się, Pete, że masz jakieś zastrzeżenia?

– Myślę, że popełniłeś jeden błąd – powiedział Pete. – Wygadałeś się przed panem Hitchcockiem, że ten przypadek może się okazać najbardziej ekscytujący ze wszystkich, jakie nam się trafiły.

– Rzeczywiście, tak powiedziałem – odparł Jupiter. – Nie uważasz, że to prawda?

– Niezupełnie.

– No więc, co byś powiedział na moim miejscu?

– Jeżeli rzeczywiście będziemy mieli do czynienia ze smokiem – odparł Pete – powiedziałbym, że ta sprawa może się okazać ostatnią w naszej karierze!

Rozdział 2. Strach wyłania się z morza

Miasteczko Seaside, w którym mieszkał zaprzyjaźniony z Alfredem Hitchcockiem reżyser filmowy, położone było o jakieś trzydzieści parę kilometrów na południe, koło autostrady biegnącej wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Zaraz po lunchu miał tam jechać jeden z niemieckich pomocników wujostwa Jupitera, Hans, żeby zrobić zakupy i dostarczyć towar zamówiony przez miejscowych sprzedawców. Ciotka Matylda zgodziła się, aby Jupiter i jego przyjaciele zabrali się z nim małą ciężarówką, należącą do niej i wuja Tytusa.

Po obfitym posiłku, przyrządzonym przez ciotkę Matyldę, wszyscy trzej pobiegli do samochodu, żeby poupychać się jakoś na przednim siedzeniu, obok Hansa. Jupiter podał mu adres i wkrótce potem pędzili już gładką autostradą na południe.



8 из 131