– Te klatki dostałem w dolinie za bezcen. Znalazłem je wśród wraków samochodów. Facet nie miał na nie zbytu, więc sprzedał mi wszystko za grosze. Pojadę tam znowu. Może znajdzie się tego na jeszcze jeden ładunek.

Odszedł, pykając z zadowoleniem swą wrzoścową fajkę. Pani Jones natomiast doszła do wniosku, że trzeba wykorzystać chłopców.

– Jupe! – zawołała. – Te sztaby i sztachety trzeba złożyć razem. Może uda nam się to sprzedać za jakąś niezłą cenę.

– Tak jest, ciociu. Dobra, chłopaki. Słyszeliście rozkaz. – Korpulentny Jupe wdrapał się niezgrabnie na ciężarówkę. Wraz z nim Bob i Pete. Pete spoglądał na stertę zardzewiałych sztab i prętów.

– Zawsze mnie zastanawia, Jupe, gdzie twój wujek wynajduje takie śmieci. A najbardziej mnie zadziwia, że mu się udaje to potem sprzedać.

Jupiter zaśmiał się.

– Wujek ma zawsze szczęście. Przywozi rzeczy, których, możesz przysiąc, nikt na świecie nie kupi i sprzedaje je zaraz następnego dnia. Wierzę więc, że i teraz znajdzie się nabywca.

– Tak czy inaczej – powiedział Bob – my zarobimy. Przyda się trochę pieniędzy. Potrzebujemy nowego ekwipunku do Kwatery Głównej.

Kwatera Główna była to stara, uszkodzona przyczepa kempingowa. Pan Jones podarował ją Jupiterowi, żeby siostrzeniec miał gdzie zapraszać kolegów. Stała w rogu placu i ukryta była za stertami złomu, które chłopcy sami dla zamaskowania przyczepy wznieśli. Nieco bliżej znajdowała się pracownia Jupe'a. Miał tam różne narzędzia, nawet prasę drukarską.

Chłopcy urządzili się w Kwaterze Głównej. Podzielili przyczepę na biuro z biurkiem, z szafką na akta, z telefonem i magnetofonem, i na małe laboratorium i ciemnię fotograficzną. Większość urządzeń zmajstrowali sami ze złomu napływającego do składu.

Początkowo Bob, Pete i Jupiter założyli Klub Miłośników Zagadek, ponieważ interesowali się rozwiązywaniem różnych łamigłówek. Później przekształcili klub w zespół detektywistyczny: “Trzej Detektywi”. Zespół został założony dla zabawy, ale natknęli się na kilka poważnych tajemnic, które udało im się rozwikłać. Postanowili więc potraktować całą sprawę bardziej serio.



3 из 99