
— Więc jak brzmi odpowiedź? — naciskał Bowman. — I kto to u diabła jest Abraham Lincoln?
— Daj mi siłę — odpowiedziała, patrząc w górę. — Pomińmy literackie aluzje. Odpowiedź, jak zwykle, brzmi: zostawmy te sprawy własnemu losowi. Słuchaj, mężczyźni różnią się od kobiet nie tylko systemem kanalizacyjnym. I obawiam się, że tego nie rozumiesz. Przed chwilą mówiliśmy o instynktach macierzyńskich. Na skali od jednego do dziesięciu średnia dla mężczyzn wy nosi cztery, podczas gdy dla kobiet około ośmiu. Są takie, które nie potrafią znieść dzieci czy niemowlaków. Mimo to większość sądzi, że dzieci są urocze, ale pozwalają, by zajęły je zupełnie inne rzeczy. Z drugiej strony mężczyźni rzadko uważają dzieci za coś wspaniałego. To kobiety mają tendencję do zachwycania się maluszkami, mężczyźni przeważnie wolą trzymać się od nich z daleka. Część tych zachowań wynika z uwarunkowań kulturowych, ale większość to genetyka, i to ona właśnie wywiera presję na kulturę. Jeśli chcesz, mogę poprosić siostrę, żeby pokazała ci poszczególne geny. To one decydują, czy pojawi się ogólnie pozytywna reakcja na dzieci. Albo, jeśli już o to chodzi, małe, futrzane zwierzątka. Te reakcje mogą być maskowane przez kulturę, ale ulegają znacznie silniejszej ekspresji u kobiet niż u mężczyzn. Nadążasz za mną?
— Czemu więc nie ma dość dzieci? — zapytał Aikawa.
— Ponieważ, jak zauważył Ungphakorn, dzieci są męczące — wyjaśniła Sheida. — Nikomu jeszcze nie udało się stworzyć niańki, która poświęciłaby dziecku właściwą dozę uwagi i miłości dla maksymalnego, pozytywnego rozwoju — do tego trzeba człowieka i to najlepiej kobiety. Jedna kobieta może w zupełności wystarczyć, zwłaszcza biorąc pod uwagę współczesną jakość życia.
