Barles znów popatrzył na drugą stronę rzeki, na drzewa zasłaniające Bijelo Polje, i zaczął się zastanawiać, jakim rodzajem celu jest właśnie w tej chwili i dla kogo. Jak tylko pojawią się na zakręcie żołnierze Armii i pierwszy czołg, saperzy w lesie przycisną dźwignię detonatora i rzucą się do ucieczki. Chodzi o to, sądził, żeby utrzymać most do ostatniej chwili, gdyby któryś z sukinsynów walczących we wsi dotarł do rzeki. Słychać było wystrzały pocisków dobiegające spomiędzy płonących dachów. Przez moment wyobrażał sobie, jak rozbijają we wsi gliniane ściany, żeby przebiec z jednego domu do drugiego, dźwigając rannych, którzy pozostawiają za sobą ślady krwi na pokruszonym gipsie i gruzach na ziemi, oszalali ze strachu i rozpaczy. Według informacji SONY ICF na falach krótkich i według BBC w jednej z sąsiednich wiosek Armija odkryła zbiorowy grób z pięćdziesięcioma dwoma zmasakrowanymi ciałami Muzułmanów. A kiedy ułoży się pięćdziesiąt dwa ciała w szeregu, to jest to bardzo długi szereg. Na dodatek mają rodziny: dzieci, braci, kuzynów. Są ludzie, którzy za nimi tęsknią i kiedy widzą ich świeżo odkopanych, jednego przy drugim, źle to przyjmują. W Bijelo Polje nie marnowano czasu na branie jeńców. Barles zaśmiał się krótko, cierpko, ponuro do siebie samego. I jeśli nazywa się to czystką etniczną, trzeba nie rozumieć sensu słów. Czystka etniczna może mieć wiele cech, ale na pewno nie jest czysta.


Usłyszał wystrzał z moździerza kalibru 60 mm umieszczonego na obrzeżach wsi, w odległości kilometra od mostu, i rozejrzał się w poszukiwaniu miejsca, gdzie mógłby się schować. Miał około dwudziestu sekund do wybuchu, jeśli pocisk leciał w ich kierunku, postanowił więc zapomnieć o kewlarowym hełmie leżącym na ziemi zbyt daleko, obok Marqueza. Podszedł bez pośpiechu do skarpy i położył się twarzą do ziemi, patrząc na kolegę, który choć nadal klęczał przy zabitym, też usłyszał moździerz i patrzył na niebo, jakby spodziewał się, że zobaczy, jak nadlatuje pocisk.



4 из 78