— Och, są dziecinnie proste.

— Zaiste. — Na bladej pociągłej twarzy Tufa nie drgnął żaden mięsień. — Czy mogłaby pani wyrażać się nieco jaśniej?

— Nie zwyciężyłbyś w ostatniej rozgrywce, gdyby Waan połączyła ze mną swoje siły, kiedy jej to zaproponowałam. Sojusze przynoszą korzyści wszystkim uczestniczącym w nich stronom. Ty i ja zupełnie nie pasujemy do tego towarzystwa. Zostaliśmy wynajęci. Jeśli informacje Liona na temat gwiazdy śmierci okażą się prawdziwe, tamta czwórka podzieli między siebie wręcz niewyobrażalną fortunę, a ty i ja dostaniemy tylko nędzną jałmużnę. Moim zdaniem, to nie jest sprawiedliwe.

— Trudno jest zdefiniować sprawiedliwość, jeszcze trudniej zaś ją osiągnąć — odparł Haviland Tuf. — Naturalnie, mógłbym sobie życzyć, żeby moje wynagrodzenie było wyższe, ale podobne pragnienia żywi z pewnością wiele osób. Takie właśnie honorarium wynegocjowałem i nic na to nie poradzę.

— Można zażądać wznowienia negocjacji — stwierdziła Rica Dawnstar. — Oni nas potrzebują, Tuf. Obojga. Przyszło mi do głowy, że gdybyśmy połączyli siły, moglibyśmy… eee… moglibyśmy uzyskać lepsze warunki. Na przykład równy udział w zyskach. Co o tym myślisz?

— Interesująca propozycja — przyznał kupiec. — Co prawda niektórzy mogliby zarzucać jej nieetyczność, ale z drugiej strony, bez wątpienia urzeka ona szczególną moralną elastycznością.

Rica Dawnstar długo wpatrywała się w nieruchomą twarz Tufa, po czym uśmiechnęła się kwaśno.

— Nie zgadzasz się, prawda? W głębi duszy uważasz, że zawsze i wszędzie należy przestrzegać reguł.

— Reguły stanowią istotę gier, są ich sercem, jeśli zgodzi się pani na tak górnolotne określenie. Nadają naszym nieistotnym zmaganiom sens i znaczenie.

— Czasem znacznie większą przyjemność daje zwalenie figur z planszy — zauważyła Rica. — I szybciej prowadzi do celu.

Tuf splótł długie białe palce.

— Chociaż istotnie nie jestem usatysfakcjonowany moim skromnym wynagrodzeniem, to jednak wywiążę się z umowy, jaką zawarłem z Kajem Nevisem, nie pozwolę natomiast, żeby wyrażał się pogardliwie ani o mnie, ani o „Rogu Obfitości Znakomitych Towarów po Nadzwyczaj Niskich Cenach”.



18 из 421