Kiedy miałam czas, odpowiadałam na pytania klientów, jednocześnie serwując im hamburgery, sałatki, filety z kurczaka i piwo, aż poczułam się skołowana. Zerknęłam na zegarek i zorientowałam się, że powinnam już iść. W toalecie znalazłam moją zmienniczkę, Arlene, która ułożyła płomiennorude włosy (o dwa tony bardziej czerwone niż jeszcze miesiąc temu) w skomplikowane loki z tyłu głowy. Jej obcisłe spodnie miały pokazać całemu światu, że zgubiła siedem funtów

Przez kilka minut rozmawiałyśmy o morderstwie, potem przekazałam jej informacje o tym, co się dzieje w mojej części sali. W końcu zabrałam torebkę z gabinetu Sama i wyszłam tylnymi drzwiami. Gdy dotarłam do domu, nie było jeszcze ciemno. Mój dom znajduje się w lesie, jest oddalony od często uczęszczanej gminnej drogi o ćwierć mili. To stary budynek, niektóre jego fragmenty mają ponad sto czterdzieści lat, ale tak wiele w nim zmieniano i dobudowywano, że nie liczył się już jako przedwojenny, ale jako zwykły stary dom. Moja babcia, Adele Hale Stackhouse, zostawiła mi go, a ja starałam się o niego dbać. Bill starał się mnie namówić, bym przeprowadziła się do niego (jego dom znajdował się na wzgórzu, tuż za cmentarzem, obok którego mieszkałam), ale nie chciałam zostawiać mojego własnego kąta.

Zdjęłam strój kelnerki i otworzyłam szafę. Skoro wybieraliśmy się do Shreveport w sprawach wampirów, Bill pewnie chciałby, żebym się ładnie ubrała. Nie rozumiałam tego – nie chciał, by ktokolwiek się do mnie podwalał, ale zawsze chciał, żebym wyglądała ładnie, kiedy szliśmy do Fangtasii, klubu dla wampirów, często odwiedzanego przez turystów.

Faceci!

Nie mogłam się zdecydować, więc postanowiłam najpierw wziąć prysznic.

Myślenie o Fangtasii zawsze mnie stresowało. Wampir, który był właścicielem, zajmował bardzo wysoką pozycję w wampirzej hierarchii. Kiedy wampiry odkryły mój talent, stałam się dla nich niezwykle cenną zdobyczą.



18 из 233