– A jednak wiem coś o tobie, co nie ulega żadnej wątpliwości.

– Tak?

– Będziesz się ze mną kłócić nawet o kolor nieba.

– Nie kłóciłabym się, gdybym je mogła zobaczyć.

– Nie licz, że zdejmę ci przepaskę.

– Ktoś powinien popracować nad twoim charakterem.

– Być może. – Kardal roześmiał się. – Ale na pewno nie ty. Jako moja niewolnica będziesz miała inne obowiązki.

Sabrina zadrżała. To już przestało być śmieszne. Czy Kardal był na tyle szalony, by z królewskiej córki uczynić niewolnicę? Nałożnicę?! Przecież byli w Bahanii. Gdy król Hassan o tym się dowie, zemści się na Kardalu okrutnie. Nie kochał córki, ale to nie miało znaczenia. Taką hańbę może zmazać tylko krew.

– Żartujesz, prawda? To wszystko, to jakiś żart. Uznałeś, że należy mi się nauczka i postanowiłeś mi jej udzielić.

– O wszystkim się przekonasz w swoim czasie. Nie bądź jednak zaskoczona, kiedy się okaże, że nie pozwolę ci odejść.

Niewolnictwo na tej ziemi bardzo dawno zniesiono, ale ten dzikus pewnie o tym nie wie, i łatwo może ją ukryć na pustyni…

– A co miałabym robić jako twoja niewolnica?

Kardal pochylił się ku niej.

– To będzie niespodzianka – szepnął, a jego oddech połaskotał ją w ucho.

– Wątpię, żeby mi się spodobała – mruknęła oschle.


Obudziły ją jakieś dźwięki. W pierwszej chwili wpadła w panikę, myśląc, że straciła wzrok. Zaraz jednak przypomniała sobie, że jest związana i ma zasłonięte oczy.

– Gdzie jesteśmy? – Zewsząd dobiegały strzępy rozmów, pobekiwania kóz, rżenie koni, dźwięczenie dzwonków, jakie się wiąże bydłu na szyi. Poczuła woń zwierząt, zapach gotowanego mięsa i olejków.

– Jesteśmy na targu? – Zadrżała. – Masz zamiar mnie tu sprzedać?

Do tej chwili wiedziała tylko tyle, że jest więźniem Kardala, ale tak naprawdę nie czuła się niewolnicą. Była dobrze traktowana, ich wzajemne stosunki nie napawały strachem. Teraz jednak dotarło do niej, co naprawdę się dzieje. Nie ma żadnych praw ani jakiegokolwiek wpływu na swój los. Kardal może ją sprzedać, a jej protestów nikt nie wysłucha. Kto będzie zwracał uwagę na krzyki jakiejś niewolnicy? Najwyżej ktoś ją uciszy…



24 из 162