— Czy mam przynieść panu obiad? Dan potrząsnął głową.

— Nie jestem głodny.

— Musi pan coś jeść.

Spojrzał na jej obraz na ekranie — młoda, zaangażowana kobieta, zmartwiona tym, że jej szefowi przydarzyło się coś niemiłego. Poczuł, jak wzbiera w nim gniew, bezsensowna, ślepa, nieopanowana furia.

— Nie, do jasnej cholery — warknął. — To ty musisz jeść. Ja mogę robić, co tylko przyjdzie mi do głowy, a jeśli chcesz nadal dostawać wypłatę, daj mi święty spokój.

Zobaczył, jak oczy otwierają jej się szeroko ze zdumienia. Otworzyła usta, ale nic nie powiedziała. Dan strzelił palcami i ekran zgasł. Kolejne pstryknięcie i schował się z powrotem do niszy w biurku z różanego drewna.

Oparł się w fotelu i zaniknął oczy. Próbował uciec przed wspomnieniami, ale było to niemożliwe.

A miało być tak wspaniale. Jakieś sto czy dwieście lat temu zapowiadano, że globalne ocieplenie doprowadzi do przełomu cieplarnianego. Nie stopniowego ocieplenia, ale nagłej, gwałtownej zmiany światowego klimatu. Całe ciepło zgromadzone w oceanach miało przedostać się do atmosfery. Czapy lodowe Grenlandii i Antarktyki miały się roztopić. Poziom morza miał gwałtownie wzrosnąć w ciągu dziesięciu czy dwudziestu lat. Wielkie burze w dużych ilościach. Zmiany klimatu zmieniające żyzne lądy w nieużytki.

No i co z tego? Użyjemy kosmicznych zasobów do rozwiązania wszystkich problemów. Energia? Zbudujemy satelity zasilane energią słoneczną, energią promieniowania kosmicznego i starczy na wszystkie potrzeby. Surowce? Będziemy je pozyskiwali z Księżyca i asteroid; w kosmosie jest więcej bogactw naturalnych, niż może dostarczyć cała Ziemia. Produkcja żywności?

Cóż, to będzie niełatwy problem. Wszyscy o tym wiemy. Ale mając dość energii i dość surowców możemy nawadniać tereny rolnicze zdewastowane zmianą klimatu.

Tak, jasne. A kiedy połowa większych miast świata zostanie zalana, co zrobimy? Co możemy zrobić? Co uczynimy, kiedy sieć przesyłowa energii elektrycznej zostanie zniszczona? Kiedy trzęsienia ziemi i fale tsunami zniszczą serce Japonii? Zabawimy się w chowanego. A kiedy trzęsienie ziemi zrówna z ziemią stany środkowego zachodu, co zrobimy? Będziemy próbowali pomóc ocalałym, a Jane zginie.



7 из 328