
Te cztery fotografie — a właściwie to, co zwiastowały — wywarły wpływ na każdą istotę ziemską, na każdy atom naszej planety. Pozostawiły głębokie bruzdy w duszy każdego człowieka.
Przez nie tysiące ludzi straciło rozum, a miliony życie. Wywarły również wpływ na Księżyc.
Możemy więc zacząć tę opowieść od czegokolwiek — od Wolfa Lonera na środku Atlantyku, od Fritza Schera w Niemczech, od Richarda Hillaryego w Somerset, od Araba Jonesa palącego skręta z marihuaną w Harlemie, od Barbary Katz w czarnym kombinezonie skradającej się przez trawnik w Palm Beach. od Sally Harris szukającej mocnych wrażeń w Nowym Jorku, od Rudolfa Brechta sprzedającego pianina w Los Angeles, od Charlie'ego Fulby prowadzącego wykład o latających talerzach, od generała Spike'a Stevens'a pełniącego obowiązki szefa w amerykańskim lotnictwie kosmicznym, od Ramy Joan Huntington interpretującej buddyzm, od Bagonga Bunga na Morzu Południowo-chińskim, od Dona Merriama w amerykańskiej bazie księżycowej, a nawet od Tigrana Biriuzowa na orbicie wokół Marsa. Moglibyśmy również zacząć od Tygryski lub od Miau, od Ragnaroka lub od prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ale ponieważ byli oni blisko pierwszego ośrodka niepokoju pod Los Angeles i ponieważ mieli odegrać w tej historii decydującą rolę, zaczniemy od Paula Hagbolta, rzecznika prasowego Projektu Księżycowego, i od Margo Gelhorn, narzeczonej jednego z czterech młodych Amerykanów, którzy odlecieli na amerykańską bazę księżycową; zaczniemy również od należącej do Margo kotki Miau, którą czekała bardzo dziwna podróż; od czterech fotografii, choć w tym czasie były one jeszcze ściśle strzeżoną tajemnicą państwową a równocześnie zagadką, nie zaś zwiastunem nieszczęścia; i od Księżyca, który miał pogrążyć się w połyskliwym mroku zaćmienia.
Wychodząc na trawnik, Margo Gelhorn ujrzała pośrodku nieba Księżyc w pełni. Satelita ziemski był wyraźnie trójwymiarowy: wyglądał jak nakrapiana, marmurowa piłka do koszykówki. Jego bladozłoty odcień idealnie pasował do tego spokojnego wieczoru wyjątkowego na zachodnim wybrzeżu.
