
Czy można było nie podejmować badań?
Błędne koło…
„WIĘC CHCECIE DALEJ?”…
„NIE MAMY WYBORU, A CZAS UCIEKA.”
Czas ucieka… Dlatego jestem im potrzebny. Ale co ja mogę pomóc? Nic nie pamiętam… Ani jednego znaku. Ani jednej liczby.
„NIC NIE PAMIĘTAM.”
„PROFESOR GALL PROPONUJE ZASTOSOWANIE HIPNOZY. MOŻNA WÓWCZAS SIĘGNĄĆ DO PODŚWIADOMOŚCI.”
„JAK TO MOŻLIWE? MACIE TYLKO MÓJ MÓZG.”
„STAN HIPNOTYCZNY MOŻNA WYWOŁAĆ ODPOWIEDNIĄ IMPULSACJĄ. ZGADZASZ SIĘ?”
Co mam odpowiedzieć? Że najchętniej zapomniałbym o wszystkim! Że nie chciałbym już brać na siebie odpowiedzialności za konsekwencję tego, co unicestwił żar eksplozji i co dziś ponoć trwa jeszcze tylko w zwojach mego izolowanego od świata mózgu.
Czy izolowanego? Czy to właśnie, co dzieje się w tej chwili, nie jest dowodem, jak wieloma nićmi związany jestem z moim światem? Że tylko ten świat wiąże mnie ze światem przyszłym… Czy będzie on lepszy, mądrzejszy, szczęśliwszy?…
Znowu zaczyna mi się kręcić w głowie…
W głowie?…
Gdzie głowa?…
* * *Coś zbyt często tracę przytomność… Czy oni tego nie widzą?
Błyska i błyska…
…..NIE STARCZY CZASU.”
Na co nie starczy czasu? O czym on mówi?
„POWTÓRZ.”
„CZY ZGADZASZ SIĘ NA ZAMROŻENIE?”
„TAK. ALE O CZYM SYGNALIZOWAŁEŚ?”
„ZARAZ ZACZYNAMY.”
Co zaczynają? Zamrażanie?
„CO Z SONDAŻEM PODŚWIADOMOŚCI?”
„NIESTETY, NIE STARCZY CZASU. W TWOIM MÓZGU POJAWIŁY SIĘ ZMIANY, KTÓRYM NIE JESTEŚMY W STANIE ZAPOBIEC. JUŻ NIE MOŻNA ZWLEKAĆ. SONDAŻ PODŚWIADOMOŚCI ZAJMIE CO NAJMNIEJ GODZINĘ. STRACISZ SZANSĘ RATUNKU.”
A więc znów muszę dokonać wyboru… Który świat ma być moim światem?
Czy mogę się wahać? Przecież właśnie o to mi chodziło. Sama natura i przypadek uwalniają mnie od odpowiedzialności..
Czy uwalniają? Dróg postępu jest wiele… Jeśli Skrina zdoła wydobyć tylko niszczycielskie właściwości efektu fazowego? Jeśli nie wykorzysta wszystkich możliwości… Istnieje wielka szansa. To wynika z teorii.
