— Stu, może dwustu ludzi. Czy są zupełnie bezsilni?

— Mieszkają w bajkowych pałacach, otoczonych cudownymi ogrodami. Stworzono ludziom autentycznie bajkową egzystencję. Mogą urzeczywistniać każde, najbardziej fantastyczne nawet marzenie. Lecz ludzie, większość żywych ludzi zapomniała o marzeniach.

— Tak, tak, pamiętam, żyłem w raju.

— Obserwowany w dzień i w nocy przez oczy i uszy Regulatorów.

— A jednak zdołałem uciec.

— Straszliwy cyklon zniszczył elektrownię, mogłeś bezkarnie opuścić raj. Elektryczni dozorcy nie funkcjonowali. Cyklon rozbił bariery otaczające raj, otworzył bramy.

— Czy wiedzą, gdzie jestem?

— Tak, nietrudno odnaleźć człowieka błąkającego się po bezdrożach. Machiny są wszechobecne. Otoczyły las, wkrótce przyjadą po ciebie. Czy chcesz wrócić do raju?

— Nie chcę. Wolę umrzeć.

— A jeśli zamienisz raj na piekło?

— Marzę o życiu w piekle, ale to nonsens, nie ma piekła.

— Tęskniłeś za błękitem. Czy zaspokoiłeś swą tęsknotę?

— Nie, patrzę na ciebie i tęsknota moja wzrasta.

— To zrozumiałe. Jestem zaledwie drobnym fragmentem błękitu.

— Czy tylko ja tęsknię za błękitem?

— Inni nie tęsknią. Tych stu, może dwustu ludzi wyobraża sobie, że rządzi całym światem.

— Tak, tak, oni wierzą w to, że są panami świata.

— To sprawka Regulatorów. One regulują wszystko, nawet wyobraźnię ludzką. Czuwają nad tym, by ludzi nie ponosiła wyobraźnia.

— A ja?

— Ty zatęskniłeś za błękitem.

— Kim jesteś?

— Ekstraktem błękitu.

— Uosobieniem poezji współczesnej cywilizacji, składającej się ze stu, może dwustu ludzi. Prowadź więc, muzo, szukamy wspólnie błękitnej czeluści.

— Pójdziemy w lewo, zatoczymy koło, a gdy zgubią nasze ślady, przejdziesz do drugiej strefy.

Człowiek posmutniał. Pojął, że trójwymiarowy obraz tej kobiety przekazują kamery umieszczone w lesie.



18 из 358