Nauczycielka prac ręcznych również popadła w niełaskę. Miała ona nieostrożność wykrzyknąć na widok Tovy: „O, jakież to biedne dziecko”. Tova zemściła się w ten sposób, że kiedyś mimochodem dotknęła włosów nauczycielki i nieszczęsna kobieta po pewnym czasie zaczęła łysieć. Coraz bardziej i bardziej powiększały się czerwone, błyszczące placki na skórze głowy. „O, jakaś ty biedna” wzdychali koledzy nauczyciele. Tova chichotała szyderczo.

Na głupich i złośliwych uczniach mściła się wyjątkowo perfidnie. W szkole notowano bardzo wiele nieobecności z powodu chorób, zdarzało się wiele złamań rąk i nóg oraz mnóstwo groźnych dla życia wypadków i wśród uczniów, i wśród nauczycieli. Za wszystkim kryły się zaklęcia i magiczne formułki Tovy. Ale któż mógłby się czegoś takiego domyślać?

Tova miała w życiu jedno wielkie, tajemne marzenie, chciała mianowicie służyć Tengelowi Złemu. Wciąż jednak nie zdobyła się na odwagę, żeby nawiązać z nim kontakt. Powstrzymywał ją szacunek dla rodziny. Dla rodziców przede wszystkim, lecz także dla pozostałych krewnych.

Wszyscy byli zatem pewni, że Tova stoi po stronie Nataniela i pragnie wyłącznie dobra Ludzi Lodu. Że będzie oddaną, godną zaufania pomocnicą Nataniela.

Dzieci, jak wiadomo, szybko rosną. Tova stała się nastolatką i wkrótce ukończyła szkołę. Kilkakrotnie zdążyła też poznać piekący ból nie odwzajemnionej miłości. Właśnie wtedy zaczęła się mścić na dziewczętach, które miały powodzenie. Na chłopcach zresztą także, jeśli byli wobec niej złośliwi.

Wciąż jednak nikt nie zdołał jej przejrzeć.

Wkrótce na jej drodze stanął Olav Nilsen, wielkomiejski łazęga i nierób, dla którego Tova straciła i serce, i rozsądek. Olav rozmawiał z nią, nazywał ją klawą kumpelką, kiedy dawała mu pieniądze, a potem pomagała wydostać się z więzienia. Dlatego tak straszliwie ją zabolało, kiedy powiedział, że jest strachem na wróble, karłowatą wiedźmą o najpaskudniejszej gębie świata, i kazał się wynosić do diabła.



6 из 201