
— To nie ma nic do rzeczy, Balvedo. Walczę po ich stronie, ponieważ uważam, że mają słuszność, i tyle.
Balveda oparła się o ścianę.
— Jesteś… — Umilkła, wbiła wzrok w podłogę. Po kilkunastu sekundach podniosła oczy na Horze. — Naprawdę cię nie rozumiem. Przecież z pewnością wiesz, ile gatunków, ile cywilizacji, ile układów planetarnych, ile istot zostało unicestwionych albo zniewolonych przez Idirian i ich zwariowaną religię! Czy Kultura zrobiła cokolwiek, co można z tym porównać?
W dramatycznym geście wyciągnęła ku niemu rękę z rozczapierzonymi palcami i zawiesiła głos. Horza przyglądał się jej z łagodnym uśmiechem.
— Gdyby chodziło tylko o liczbę ofiar, z pewnością miałabyś rację, Perosteck. Wiele razy mówiłem Idirianom, że nie podobają mi się ani ich metody, ani fanatyzm. Ja też jestem zdania, że każdy powinien samodzielnie decydować o swoim życiu. Teraz jednak Idirianie walczą z wami, a to dla mnie zasadnicza różnica, chociaż gdyby mnie ktoś zapytał, powiedziałbym, że jestem nie tyle z nimi, ile przeciwko wam. Chyba nawet… — Zastanowił się, a następnie roześmiał cicho. — Chyba nawet byłbym gotów za nich zginąć. — Wzruszył ramionami. — I to wszystko.
Balveda opuściła rękę, odwróciła wzrok i z niedowierzaniem pokręciła głową.
— Przypuszczam — mówił dalej Horza — że wzięłaś to za żart, kiedy powiedziałem staremu Frolkowi o moich podejrzeniach dotyczących twojego pocisku nożowego. Nie żartowałem, Balvedo. Naprawdę uważałem, że to on był prawdziwym przedstawicielem Kultury, i nadal tak uważam. Nie obchodzi mnie, jakie wzniosłe cele stawia przed sobą Kultura ani ilu ludzi zabiją Idirianie. Dla mnie ważne jest to, że są po stronie życia; to prawda, nudnego, staroświeckiego, biologicznego, cuchnącego, zawodnego i krótkowzrocznego, ale jednak życia. Wami rządzą maszyny. Weszliście w ślepy zaułek ewolucji. Problem bierze się stąd, że usiłujecie tego nie dostrzegać, a na potwierdzenie słuszności wybranej drogi ciągniecie za sobą, kogo się da. Zwycięstwo Kultury w tej wojnie byłoby największą tragedią, jaka może spotkać galaktykę.
