Na dobrą sprawę, jedyne prawdopodobne było to ostatnie. Żadne wstrzymanie gonitw nie wchodziło w rachubę, przy samej próbie obecne tu społeczeństwo byłoby zdolne do rozniesienia trybun na drobne kawałki. Po łące również nikt latał nie będzie, zajęci są czym innym i nie mają głowy do drobiazgów. Mnie mogą zabrać, owszem… Ponadto dostrzegłam nagle jeszcze jeden aspekt sprawy, jestem w tej chwili jedyną osobą, która wie bez najmniejszych wątpliwości, że Derczyk w czwartej gonitwie nie pojedzie. Nie pojedzie także i w szóstej. Mam szansę zrobić majątek, grając triplę na konie po Derczyku, może lepiej trochę pomilczeć…?

Najpierw zrezygnowałam ze zrobienia majątku, nie dlatego, że żerowanie na nagłym zejściu Derczyka mogłoby być nietaktowne, przeciwnie, wydawało mi się ze wszech miar godziwe i słuszne, tylko z dwóch innych przyczyn. W piątej gonitwie, która musiałaby wchodzić w skład tripli, szło 9 koni i nie było siły, należało grać ścianę, to jedno, a po drugie przed kasą triplową kłębił się dziki tłum. Nie znoszę tłoku, od razu zniechęciło mnie to do pomysłu.

Następnie zrezygnowałam z kamiennego milczenia. Przyszło mi do głowy, że tego Derczyka znajdzie w końcu ktoś inny, zrobi się afera i mój pobyt za fontanną stanie się powszechnie znany. Udeptałam tam dookoła tyle trawy, że nikt nie uwierzy w przeoczenie elementu bądź co bądź dużego i padną na mnie Bóg wie jakie podejrzenia. Nie, za wiele ryzyka.

Postanowiłam załatwić to jakoś cicho, kameralnie i dyskretnie. Iekarz jest na miejscu, policja, jeśli przyjedzie, nie zwróci na siebie żadnej uwagi, wzywanie niegdyś milicji, teraz policji, przez megafon odbywa się tak często, że nikt się tym nie interesuje. Sensacji da się uniknąć…

– Co to, Gomorek? – powiedział nagle ktoś obok z wielkim zainteresowaniem. – Nie Derczyk? To zmienia postać rzeczy…

– Derczyk nie jedzie? – ożywił się ktoś drugi. – No to chyba ten koń ma szansę…?

Cały czas rozmyślałam, stojąc pod wywieszonymi na ścianie listami jeźdźców. Podjąwszy decyzję, porzuciłam tablicę i udałam się na poszukiwanie dyrektora.



3 из 247