Zgodnie z zaleceniem Angie, Heather spędziła cały następny dzień w łóżku. Spała jak zabita i obudziła się w dobrej formie. Kiedy jednak zaglądała do niej Baptistą lub Angie, wyczuwała jakieś napięcie, ale nikt nie chciał z nią na ten temat mówić. Nie mogła spytać Renata, bo jej nie odwiedził. Wreszcie Angie puściła farbę.

– Renato dzwonił do Lorenza do Sztokholmu, żeby powiedzieć mu, by wracał, ale ten nie zameldował się w hotelu i nikt nie wie, gdzie go szukać. To podobno jego stały numer.

– Chyba w końcu wróci do domu? – spytała Heather.

– Bez ciebie długo nie wytrzyma, zjawi się wieczorem.

Ta wiadomość postawiła ją na nogi. Przez całe popołudnie szykowała się na powitanie narzeczonego. Gdy tylko wysiadł z samochodu, padła mu w ramiona. Był zdenerwowany, co wzięła za troskę o swoje zdrowie.

– Gdzie jest Renato? – spytał na wstępie. – Muszę z nim natychmiast pomówić.

Pewnie chce go zbesztać, że naraził mnie na niebezpieczeństwo, pomyślała Heather

– Kochanie, nic mi nie jest.

– O tym porozmawiamy później. Teraz Renato.

Znikł w głębi domu i nie pojawił się już tego dnia. Angie i Baptista zapędziły ją wcześniej do łóżka, a rano Lorenzo czekał na nią przy śniadaniu. Był blady, lecz opanowany. Przyrzekał, że nie pokłóci się z bratem.

Odtąd widywali się rzadko. Renato nie wysłał brata za granicę, lecz trzymał go w centrali w Palermo. Wcześnie rano wyjeżdżali do pracy, wracali późnym wieczorem.

Lecz ona nie miała czasu tęsknić, bo cieszyła ją zacieśniająca się przyjaźń z Baptistą. Starsza pani oprowadziła ją po całym domu, a także zadbała, by Heather poznała jak najwięcej przyszłych kuzynów i kuzynek. No tak, przecież Renato powiedział, że poślubi całą rodzinę.

Oglądała albumy ze zdjęciami. Ślub Baptisty z Vincentem Martellim. Przepiękna panna młoda i poważny pan młody. Wyglądał na starszego od niej, stał nienaturalnie wyprostowany. Miał nieregularne rysy twarzy, podobnie jak Renato.



38 из 125