Papacha sterczała z cholewy jednego z nich, w drugim miał butelkę z resztą arabskiego, daktylowego samogonu. Kilka drobiazgów upchnął po kieszeniach esesmańskiej kurtki. Waciak spoczywał zagrzebany w piasku koło piramid. Jakub oczywiście miał zamiar odgrzebać go wracając. Na razie zapędził się tutaj, bo podsłuchał rozmowę dwu amerykańskich Żydów, którzy opowiadali sobie istne cuda o grobowcach w tych stronach. Zaciekawiło go to. Błąkając się w poszukiwaniu cmentarzyska zaszedł do świątyni Amona. Przy wejściu sprzedawano bilety, więc kupił bilet za miejscowe pieniądze, pokryte jakimiś niezrozumiałymi znaczkami, nie przypadły mu do gustu, choć orientował się już trochę w ich wartości i zastosowaniach. Wewnątrz świątyni spodziewał się grobowców i mumii, ale ku swojemu przygnębieniu nie znalazł żadnych. Za to było tu trochę hieroglifów. Wykorzystując wczesną porę i brak innych zwiedzających, odlał się w sali na świętą barkę i wyszedł przed budowlę.

– Słuchaj no, gdzie tu są groby? – zagadnął inteligentnie wyglądającego wachmana, który pilnował tego cyrku.

Wachman w odpowiedzi wyrzucił z siebie długie i niezrozumiałe zdanie o pytającej intonacji.

– Mumie. Rozumiesz? – zapytał Jakub zdenerwowany niedomyślnością strażnika.

Tym razem zaskoczyło. Strażnik uśmiechnął się ze zrozumieniem i odpowiedział dłuższym zdaniem, w którym słowo mumies pojawiło się kilkakrotnie.

– Dobra, dobra – powiedział Jakub tracąc pomału resztę cierpliwości. – Gdzie?

Strażnik machnął ręką w stronę Nilu. Egzorcysta poskrobał się po głowie.

– Znaczy utopiliście wszystkie? – upewnił się.

Tubylec znowu coś zagdakał. A potem końcem buta narysował łódkę płynącą na drugą stronę rzeki.

– Mumies – machnął rękaw stronę gór po drugiej stronie Nilu.

– Aha – ucieszył się Jakub. – Mam przepłynąć na drugą stronę?

To, co powiedział strażnik brzmiało jak potwierdzenie. Po drugiej stronie rzeki faktycznie było sporo grobowców. Zwiedzenie wszystkich zajęło Wędrowyczowi trzy dni, jednak żadnych mumii nie znalazł. Siedział właśnie zniechęcony, gdy usłyszał na tym pustkowiu jakieś znajome głosy.



26 из 238