
– Słuchaj no, gdzie tu są groby? – zagadnął inteligentnie wyglądającego wachmana, który pilnował tego cyrku.
Wachman w odpowiedzi wyrzucił z siebie długie i niezrozumiałe zdanie o pytającej intonacji.
– Mumie. Rozumiesz? – zapytał Jakub zdenerwowany niedomyślnością strażnika.
Tym razem zaskoczyło. Strażnik uśmiechnął się ze zrozumieniem i odpowiedział dłuższym zdaniem, w którym słowo mumies pojawiło się kilkakrotnie.
– Dobra, dobra – powiedział Jakub tracąc pomału resztę cierpliwości. – Gdzie?
Strażnik machnął ręką w stronę Nilu. Egzorcysta poskrobał się po głowie.
– Znaczy utopiliście wszystkie? – upewnił się.
Tubylec znowu coś zagdakał. A potem końcem buta narysował łódkę płynącą na drugą stronę rzeki.
– Mumies – machnął rękaw stronę gór po drugiej stronie Nilu.
– Aha – ucieszył się Jakub. – Mam przepłynąć na drugą stronę?
To, co powiedział strażnik brzmiało jak potwierdzenie. Po drugiej stronie rzeki faktycznie było sporo grobowców. Zwiedzenie wszystkich zajęło Wędrowyczowi trzy dni, jednak żadnych mumii nie znalazł. Siedział właśnie zniechęcony, gdy usłyszał na tym pustkowiu jakieś znajome głosy.
