
Podkradł się do wycieczki i podsłuchując pilnie, co gada przewodnik, ruszył jej śladem. Niebawem grupa weszła do jednego z prywatnych grobów. Nie mógł lepiej trafić. W sarkofagu nakrytym szklaną płytą leżała mumia właściciela.
– Ten tutaj to pisarz Neb-ha-amon – wyjaśnił przewodnik. – Napis, na ścianie głosi, że został zabity w czasie kłótni przez nadzorcę Abu-netet-ra, który pochowany jest w sąsiednim grobowcu.
Wycieczka wyszła, a Jakub został w środku.
– U bidoku – powiedział do mumii. – Pewnie nawet cię nie pomścili.
Mumia milczała jak to mumia. W głowie Jakuba dojrzewał plan. Przecież przyjechał tu, sprawdzić jak to jest z tymi mumiami.
– Spoko – rzekł wreszcie. – Nie takie numery. Przyda się trochę twojej nienawiści.
Wyjął z kieszeni bagnet. Wrócił do drzwi i podparł je kamieniem, żeby nikt mu nie przeszkadzał. Następnie odkręcił śruby podtrzymujące płytę. Miał przy sobie tylko trzy świeczki, ale pociął je na kawałki, uzyskując dwanaście. Poprzylepiał je wokoło sarkofagu i zapalił. Walonki położył obok.
– Uhr hakau seczech – powiedział z namaszczeniem.
Mumia drgnęła.
– O cholera – pokręcił głową. – Udało się!
Nieboszczyk potoczył zamglonym spojrzeniem wyschniętych oczu wokoło. W tym momencie rozległ się skrzyp drzwi. Mumia natychmiast straciła pozory życia. Jakub nie zdążył się odwrócić, gdy dwie pary rąk opadły na jego barki.
Dwaj strażnicy wrzeszczeli coś na niego, ale o co im chodziło, tego niestety zupełnie nie rozumiał.
Zbliżały się święta i w gospodzie było raczej pustawo. Tylko kilku stałych bywalców grzało dłonie za pomocą wlewanych w gardła procentów. Drzwi otworzyły się niespodziewanie i do środka, wraz z tumanem śniegu, wszedł Jakub. Zgotowano mu owację. Egzorcysta wrócił z Egiptu nieco odmieniony. Stracił walonki, waciak i papachę. Waciak pozostał zakopany w piasku gdzieś koło piramidy Cheopsa, walonki zostały w grobowcu Neb-ha-amona, a papachę zgubił w trakcie szarpaniny ze strażnikami. Ponadto w paszporcie wstęplowali mu szereg jakichś okropności. Gdy zsinienie wywołane mrozem trochę przeszło, okazało się, że opalił się ładnie.
