– Ja myślę, że kutas z ciebie i z Guarnotty.

– Dlaczego?

– Zaraz ci wytłumaczę. Przede wszystkim musisz mnie przekonać, że wśród mafiosów są durnie, którzy nie zrozumieliby, iż Gargano to pospolity oszust. Gdyby chodziło o mafiosa, to już raczej o takiego, który zmusiłby Gargana do przyjęcia go na wspólnika z decydującym głosem. I dalej: jak miałby ten hipotetyczny mafioso wyczuć, że Gargano go oszuka?

– Nie rozumiem.

– Nie jesteś zbyt bystry, Mimi, zastanów się. Jak miał mafioso odgadnąć, że Gargano się nie zjawi i nie wypłaci dochodu? Kiedy ostatni raz widziano księgowego?

– Nie pamiętam dokładnie, chyba z miesiąc temu w Bolonii. Powiedział urzędniczce, że następnego dnia udaje się na Sycylię.

– Jak?

– Że udaje się na Sycylię – powtórzył Augello.

Montalbano walnął pięścią w stół.

– Co to, zaraziłeś się od Catarelli? Ty też głupiejesz? Pytałem, jak miał udać się na Sycylię: samolotem, pociągiem, na piechotę?

– Tego urzędniczka nie wiedziała. Ale za każdym razem, kiedy pokazywał się tu, w Vigacie, jeździł alfą 166 z wyposażeniem ekstra, z komputerem na tablicy rozdzielczej.

– Znaleźliście to auto?

– Nie.

– Dziwne. Miał komputer w samochodzie, ale w biurze nie widziałem ani jednego.

– Miał tam dwa, skonfiskował je Guarnotta.

– No i co w nich odkrył?

– Jeszcze nad nimi pracują.

– Ile osób, pomijając pannę Cosentino, było zatrudnionych w tutejszej filii?

– Dwoje młodych ludzi, takich, co to wiedzą wszystko o Internecie i tak dalej. Giacomo Pellegrino, po wyższych studiach w zakresie gospodarki i handlu; Michela Manganaro, przed magisterium w tym samym zakresie. Oboje mieszkają w Vigacie.

– Chcę z nimi porozmawiać, zapisz mi ich numery telefonów. Muszę je mieć po powrocie z Montelusy.

Augello zachmurzył się, wstał i wyszedł z pokoju bez słowa pożegnania.

Montalbano zrozumiał od razu: Mimi obawia się, że on odbierze mu śledztwo. Albo jeszcze gorzej: podejrzewa, że przyszła mu do głowy jakaś genialna myśl, dzięki której dochodzenie pójdzie we właściwym kierunku. Nie odpowiadało to jednak prawdzie. Czy mógł wyznać swojemu zastępcy, że działa pod wpływem niejasnego odczucia, ulotnego cienia, że uczepił się cieniutkiej nici, którą potrafi zerwać najlżejszy podmuch wiatru?



17 из 141