Miała piętnaście lat, gdy poznała Jimmy’ego Mereditha i zakochała się w nim do szaleństwa, zaś rok później uciekła z nim do Gretna Green, gdzie wzięli ślub. Niemal natychmiast dotarła do niej smutna prawda, że Jimmy wręcz uwielbiał ryzyko. Zdobycie córki bogatego biznesmena było dla niego nie lada wyzwaniem, zwłaszcza iż ojciec Lee robił wszystko, by rozbić ich związek. Z błyskiem szaleństwa w oku Jimmy planował ucieczkę wraz z ukochaną, a potem bawił się z szukającymi jej rodzicami w kotka i myszkę, by wreszcie stanąć z nimi twarzą w twarz w starej kuźni w Gretna Green. Kiedy jednak zrozumiał, że oto stał się głową rodziny, która niebawem miała się powiększyć, mina mu zrzedła. W stałym związku nudził się śmiertelnie, więc by na nowo poczuć buzowanie adrenaliny w żyłach, ochoczo zajął się hazardem. Ojciec Lee wiele razy musiał wykładać spore sumy pieniędzy, by pokryć kolejne długi zięcia.

Lee niejednokrotnie myślała, iż jedyną dobrą rzeczą w tym małżeństwie były narodziny Sonyi, która przyszła na świat, gdy jej mama miała zaledwie szesnaście lat. To dla swej małej córeczki podejmowała próby uratowania małżeństwa, które już legło w gruzach. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość Jimmy’emu, że choć zdradzał żonę niemal na każdym kroku, doskonale sprawdzał się w roli ojca. Gdy po raz kolejny stracił pracę, a Lee na poważnie zajęła się fotografią, on całymi dniami opiekował się córeczką, dzięki czemu mogli jakoś związać koniec z końcem, nawet gdy pewnego dnia ojciec Lee zapowiedział, że nie może już wspierać ich finansowo, gdyż musi zostawić też coś synowi. Kiedy w końcu Jimmy odszedł, by zamieszkać ze swą obecną żoną, Sonya została pod opieką matki, ale w każde wakacje i ferie odwiedzała ojca. Dziewczynka uwielbiała Jimmy’ego i nie miała pojęcia o krzywdach, jakie wyrządził jej matce, dlatego i tym razem Lee nie chciała wdawać się w dyskusję co do fatalnych skutków ucieczek do Gretna Green.



10 из 119