— Nasze ścieżki pewnie się jeszcze skrzyżują, doktorze — rzuciła.

Nie był na tyle głupi, by jej odpowiedzieć. Z przenośnego aparatu zadzwonił po gliny, po czym rzucił ostatnie spojrzenie na Harolda Winthropa Waylanda. Na jednej ze ścian włączył się ekran. Domowy system musiał być tak zaprogramowany.

— …Końcowe wyniki elekcji! Prezydent Stephen Stanley Garrison bardzo niewielką przewagą głosów został ponownie wybrany na stanowisko. Jednak w dzisiejszych wyborach najbardziej zaskakuje liczba Amerykanów, którzy poszli do urn. Z dziewięćdziesięciu milionów uprawnionych do głosowania z prawa tego skorzystało tylko osiem procent. Ukazuje nam to gwałtowny spadek…

Ellie Lester wybuchnęła ostrym, chrapliwym śmiechem.

— Zaskakujące! Mój Boże, co za tłuk. Dlaczego komuś miałoby się jeszcze chcieć głosować?

— Może w akcie dowcipnej parodii — odparował Jackson ze świadomością, że przez tę ostatnią odzywkę pozwolił jej wygrać. I nie był żadnym pocieszeniem fakt, iż była za głupia, by się zorientować.

Nie odprowadziła go do wyjścia. Może „Design” zdecydował, że dobre wychowanie także jest już bez znaczenia. Kiedy wychodził z sypialni zmarłego, po raz pierwszy miał okazję lepiej się przyjrzeć oprawionym fotografiom na ścianie. Wszystkie z wyjątkiem ostatniej wykonano techniką przedcyfrową, kolory były więc wyblakłe i nierówne. Edward Jenner. Ignaz Semmelweiss. Jonas Salk. Stephen Clark Andrews. A także Miranda Sharifi.

— Tak, on też był lekarzem — rzuciła złośliwie Ellie Lester. — Jeszcze wtedy, kiedy byliście naprawdę potrzebni. A to są jego bohaterzy: czterech Amatorów i Bezsenna. Można by się domyślić, co? — Parsknęła śmiechem.



11 из 393