– Możemy jutro przywieźć trochę mąki – powiedział Niklas. – Żeby sobie mogli chleba upiec.

Bardzo niepewnie zbliżali się do zabudowań. Żadne nie mogłoby zaprzeczyć, że się wzdraga. Villemo przychodziły do głowy różne straszne myśli, że spotkają tam jakieś okropne kaleki albo nic nie rozumiejących idiotów. To była ponura niesprawiedliwość tak myśleć. Zdawała sobie z tego sprawę, lecz powtarzane w okolicy plotki zabarwiały jej wyobraźnię.

Drzwi nie były zamknięte na klucz i weszli do mrocznej izby. Nikt z mieszkańców nie podnosił się już z posłania, tylko szczury umykały z piskiem.

Wiedzieli, że nędza w okolicy jest wielka, ale to, co tutaj zastali, przekraczało granice wyobraźni…

Zabawili około godziny. Ugotowali kaszy i mleka dla dzieci, a dorosłych próbowali karmić kwaśnym ciemnym chlebem. Spotykali tylko zmatowiałe, pozbawione wszelkiej nadziei spojrzenia, nikt nie odsyłał ich do diabła, ci ludzie ledwo byli w stanie poruszać wargami.

Gudrun była tu także, pełna wrogości, ale jedyne, na co było ją jeszcze stać, to odwrócić twarz do ściany. Villemo po prostu siłą zwróciła ją ku sobie i zmusiła do przełknięcia zupy. Gdy Gudrun poczuła smak jedzenia, zaniechała oporu.

Prześcielili łóżka, gdzie to było niezbędne, a gdy Niklas zobaczył niedużego wyrostka o ogromnych, niczego nie rozumiejących oczach i z paskudnymi ranami na całym ciele, odstąpił od swoich zasad i zaczął gładzić tę nieszczęsną istotę ciepłymi, delikatnymi dłońmi. Villemo patrzyła na niego i kiwała z uznaniem głową.

Nagle spostrzegła, że w progu stoi Eldar, trzymając się kurczowo futryny. Musiał tam stać już jakiś czas, bo zdawało jej się przed chwilą, że słyszy skrzypnięcie drzwi, ale zajęta nie spojrzała nawet w tamtą stronę.

Patrzył na Irmelin troskliwie pomagającą któremuś biedakowi ułożyć się w łóżku i nie sprawiał wrażenia zaskoczonego. Bardziej chyba zdumiało go to, że widzi Villemo w podobnej sytuacji. Może nie była wobec chorych zbyt troskliwa, ale nie potrzebował specjalnej przenikliwości, by zauważyć, że za jej ciętym słownictwem i szorstkim zachowaniem kryje się głębokie zrozumienie i współczucie dla cierpienia innych.



13 из 196