– Zostajemy…? – spytałam z nadzieją.

– Zostajemy – zadecydował słodki piesek. – Jakiś pokój nam tu chyba wynajmą…?

O tej porze roku tłoku nad morzem nie było. Właśnie zbliżała się druga połowa listopada i mój słodki piesek nawet kręcił nosem na taki dziwny wyjazd urlopowy, grawitował ku górom, biegały mu po głowie narty, ale okazałam się twarda. Góry mi szkodzą, jadę nad morze, a on niech robi, co chce. Zapewne jeszcze trochę mnie kochał, a może nie tyle kochał, ile brał pod uwagę względy czysto materialne, bo krótko grymasił i poszedł na tę wielką nowość dla siebie. Za wspólny pobyt nad morzem płaciłam ja, a słodki piesek umiał liczyć.

Złocista smuga na Mierzei ostatecznie pogodziła go z moją fanaberią.

Ściśle biorąc, był moim mężem, drugim z kolei. Trzeci rok to trwało, a te trzy lata przeleciały nie wiadomo kiedy, zdawałoby się, że dopiero przed miesiącem diabli nas zanieśli do urzędu stanu cywilnego, z przyczyn niepojętych. No nie, jedna przyczyna istniała wyraźnie, mianowicie on chciał uzyskać stałe zameldowanie w Warszawie, do czego najprostsza droga prowadziła przez mariaż z rodowitą warszawianką, ja zaś bardzo chętnie uwierzyłam w wielką miłość. Trzy wspólnie spędzone lata mocno ową wiarą zachwiały.

Już po roku rozgryzłam jego cechy charakteru i rozum wyraźnie mnie zawiadamiał, że popełniłam głupotę piramidalną. Poślubiłam dziwkarza i naciągacza, grymaśnego niczym primadonna z opery, z którym czym prędzej powinnam się rozstać, ale rozum swoje, a serce swoje. Słodki piesek miał duży urok, ciężko mi było wyrzec się go radykalnie i wciąż jeszcze żywiłam nadzieję na wielki nawrót uczuć, którymi na początku ku mnie płonął, a może tylko symulował, że płonie.

Słodkim pieskiem został od chwili, kiedy w jakiejś awanturze, a tego nam nie brakowało, zwróciłam się do niego zgryźliwymi słowy: „pieseczku mój słodki”. Wybuchnął wtedy śmiechem i zaaprobował określenie. Słodki był, czemu nie, jeśli chciał. „Piesek” stanowiło obelgę dla psów. Szczęścia do mężczyzn chyba raczej w życiu nie miałam, upatrywałam sobie tych najbardziej atrakcyjnych i musiała to być lekka przesada.



10 из 300