Jeszcze chodząc do szkoły w Chicago, Paul, mimo protestów ojca, zaczął się uczyć rosyjskiego. Ojciec, który zmienił nazwisko Rostowski na nieco zamerykanizowaną formę Ross, nie chciał, aby ktokolwiek wiedział, że jego rodzice uciekli przed rewolucją październikową. Nauka języka rosyjskiego przychodziła Paulowi z łatwością, bez trudu zapamiętywał długie romantyczne fragmenty z utworów Puszkina i Gogola oraz rosyjskie pieśni ludowe. Ta ostatnia okoliczność przysparzała mu popularności na uniwersyteckich imprezach. Dalej jednak jego miłość do Rosji nie sięgała. Nie nęciły go ani bliny z kawiorem (zresztą jego rodzice nie mogliby sobie pozwolić na taki luksus), nie ciągnęło go, by odwiedzić Sankt Petersburg – miasto, w którym urodzili się jego przodkowie. O dziwo, nie interesowała go też rosyjska historia. Posiadał jedynie fragmentaryczne wiadomości, zaczerpnięte z lektury rosyjskiej klasyki Wyglądało to tak, jakby czuł, że ma jakieś zobowiązania wobec swych słowiańskich praojców, ale je spłacił, nauczywszy się języka rosyjskiego.

Pod każdym innym względem Paul był typowym, praktycznym Amerykaninem. Za niezbyt wyrazistymi rysami twarzy krył się człowiek bez wątpienia myślący. Poza tym był żywym dowodem na to, że pracowitość i dobry charakter są w życiu o wiele ważniejsze niż nadmiar szarych komórek. Z powodzeniem ukończył Uniwersytet Stanowy w Illinois, następnie zaś, zgodnie z życzeniem ojca, kontynuował studia w znanej szkole biznesu. Nauczył się orientować w gospodarce rynkowej, opanował podstawy zarządzania i zajął miejsce u steru chicagowskiej firmy budowlanej. Cichy i wytrwały Paul pracował bez wytchnienia i po piętnastu latach na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych powstała cała sieć świetnie prosperujących biur projektowych.

Na początku lat dziewięćdziesiątych Paul, zamożny kawaler, zaczął poważnie myśleć o małżeństwie, o konieczności przedłużenia rodu. Zbliżał się już do czterdziestki, a więc do tego etapu, kiedy człowiek zaczyna zadawać sobie pytanie: „Czyżby na tym tylko polegał sens życia?” – i nie może bez strachu odpowiedzieć sobie ani „tak”, ani „nie”.



6 из 220