W śledztwie utrzymywała, że usiłował ją zgwałcić, lecz nie miała na to dowodów, a matka zeznawała przeciwko niej. Przesłuchania świadków ciągnęły się w nieskończoność, choć adwokaci zadawali im podchwytliwe pytania, ale gdzieś w połowie postępowania procesowego prokurator Bradford Coleman dyskretnie podszedł do mecenas Graham i poinformował ją, że w świetle nowo ujawnionego dowodu doszedł do przekonania, iż jej klientka może być niewinna. Poprosił o odroczenie rozprawy i wznowienie postępowania, czym doprowadził do uwolnienia dziewczyny. Pilar musiała przyznać, że to on się do tego przyczynił, gdyż jej mowy obrończe nie wywarły żadnego skutku. Dopiero wtedy, po trzech latach daremnych zabiegów, zgodziła się zjeść z nim kolację. Nic nigdy nie przychodziło im szybko ani łatwo.

Dzieci Bradforda, trzynastoletnia Nancy i dziesięcioletni Todd, od początku ustosunkowały się negatywnie do jego znajomości z Pilar. Ich matka nie żyła od pięciu lat i od tamtego czasu miały ojca tylko dla siebie, więc nie chciały dzielić się nim z żadną kobietą. Utrudniały obojgu życie, jak mogły, choć Brad i Pilar początkowo byli tylko przyjaciółmi. Dzieci jednak wyczuły, że z tej przyjaźni może rozwinąć się coś więcej i próbowały temu zapobiec. Ich zachowanie smuciło Brada, ale Pilar tylko mu współczuła. Wiedziała przecież, że dorosłemu mężczyźnie nie może wystarczyć do końca życia tylko praca i dzieci. Im lepiej poznawała Brada, tym więcej zyskiwał w jej oczach. Imponował jej jego umysł, charakter i kwalifikacje zawodowe, prawość i wrodzone poczucie przyzwoitości. Przekonała się, że pozytywne opinie o nim nie były bynajmniej przesadzone.

Tym sposobem, zanim się zorientowała, zdążyła zakochać się w nim po uszy, podobnie jak on w niej. Nie wiedzieli tylko, jak mają postąpić z dziećmi.

– Mniejsza o dzieci, ale co z moją pracą? Nie wypada mi przecież teraz stawać w sądzie przeciwko tobie! – dowodziła Pilar. – To nawet niedopuszczalne, bo powstałby konflikt interesów!



30 из 314