Nie dowiedziała się wprawdzie nazwiska nocnego gościa, ale doznała ulgi, kiedy odpowiedział:

– Jestem jego kuzynem. – I dodał, rozpraszając resztę jej wątpliwości: – Gdyby cię to interesowało, jego matka odchodzi od zmysłów ze strachu o niego. To ona mnie tu przysłała.

Myśli Leith natychmiast skupiły się na jej własnej matce, która, gdyby chodziło o Sebastiana, też szalałaby z niepokoju.

– Proszę, niech pan wejdzie – odezwała się i cofnęła do przedpokoju. Mężczyzna, który na oko miał około trzydziestki, wszedł do środka. Jego oczy natychmiast powędrowały do wieszaka na płaszcze. Domyśliła się, że rozpoznał wiszącą tam marynarkę.

– Gdzie twoja sypialnia? – rzucił ostro.

Usta Leith otworzyły się ze zdumienia: ten facet myśli, iż spała z Travisem. W tej samej chwili doszła do wniosku, że ma już serdecznie dość pyskatego gościa. Próbowała jedynie pomóc Travisowi w ciężkich chwilach i proszę, jaka ją za to spotyka nagroda!

– A kto powiedział, że on chce wyjść? – warknęła, kiedy gwałtownie zerwał marynarkę z wieszaka.

Kuzyn jednak miał wstręt do odpowiadania na pytania inne niż te, które sam uważał za stosowne. Zignorował ją i agresywnie zapytał:

– Naprawdę zależy ci na Travisie?

– Nie mam najmniejszego zamiaru wychodzić za niego, jeśli o to panu chodzi – odparła najspokojniej, jak mogła. Domyśliła się, że została posądzona o pobudki wyłącznie materialistyczne. Ktoś przecież musiał zapłacić za to eleganckie mieszkanie w dobrej dzielnicy. Kuzyn, zdaje się, wiedział dokładnie, kto wykłada pieniądze na ten cel.

Furia, jaką wywołał w niej ten diaboliczny facet, osiągnęła szczyt, kiedy zwrócił się po raz kolejny:

– Przyczepiłaś się do niego na chwilę, bo regularnie płaci czynsz, co? – syknął, tak przekonany o słuszności swego domysłu, że nawet nie zażądał odpowiedzi.

Mimo to odpowiedziała:

– Nie wynajmuję tego mieszkania. Kupuję je! – rzuciła. Nigdy dotąd nie spotkała równie obrzydliwego typa. Jednym tchem rzuciła mu w twarz informację, ile wynosi hipoteka mieszkania i już chciała dać upust kolejnej fali wściekłości, kiedy wpadł jej w słowo:



19 из 126