Gwałtownie wyrwała się z jego objęć.

– Mężczyźni! – syknęła wściekle.

Jego dłonie opadły natychmiast, a łagodność w spojrzeniu okazała się wyłącznie wytworem jej wyobraźni. Była tam już jedynie drwina.

– Nie mów mi, że się leczysz! – burknął pogardliwie. Leith wysoko uniosła głowę, minęła go i odeszła. Miała dość biura na ten tydzień. Naładowała pełną teczkę spraw, nad którymi mogła popracować w domu i dokładnie o piątej zamknęła drzwi. Wychodząc z budynku spostrzegła Paula Fishera.

Miała zamiar minąć go, nie zaszczycając nawet spojrzeniem, ale nie udało jej się uniknąć spotkania.

– Dzięki! – rzucił jej prosto w twarz.

– Za co? – zapytała chłodno, nie zatrzymując się.

– Panna Niedotykalska! Dzięki tobie właśnie oberwałem od starego Drewera. Zaproponował mi skrócenie długoterminowej umowy z firmą, jeśli nie zaprzestanę napaści seksualnych.

– Nie mógł trafić lepiej! – parsknęła mu w nos, i skierowała się w stronę samochodu.

Najwyraźniej Paul Fisher uważał, że naskarżyła na niego do kierownika, ale przecież nie zrobiła tego. Właściwie nie miała nic przeciwko temu, żeby uchodzić za skarżypytę, jeśli miało to uchronić inne kobiety przed znoszeniem jego wątpliwych awansów. Ktoś w końcu musiał na niego donieść, prawda?

Zerknęła w stronę jaguara, zaparkowanego na swoim stałym miejscu. Leciutki uśmieszek przemknął przez jej wargi. Czy Naylor Massingham nie był przypadkiem jedynym świadkiem tego zajścia? Wsiadła do samochodu i ruszyła z miejsca. Nie miała pojęcia, kto inny mógłby donieść na Fishera – i poczuła coś na kształt sympatii do swojego szefa.

Ciekawa była, jak długo im się przyglądał. Musiał widzieć całą albo prawie całą scenę, żeby mieć powód do posłania Paula Fishera na dywanik i przekonać Drewera, kto był winien zajściu.

Nagle uświadomiła sobie, że niemal przez całą drogę do domu myślała o Naylorze Massinghamie i w tejże samej chwili zadała sobie pytanie, które omal nie przyprawiło jej o zawrót głowy. Była wściekła, kiedy Alec Ardis ją objął, uściski Paula Fishera doprowadziły ją do mdłości… więc dlaczego nie czuła nic podobnego wtedy, kiedy wziął ją w ramiona Naylor?



45 из 126